Jastrzębik, niewielka wieś położona w Beskidzie Sądeckim pomiędzy Krynicą-Zdrój a Muszyną, przy szosie wiodącej do wsi Złockie. To tutaj, znajduje się jeden z najbardziej interesujących pomników przyrody w Polsce, miejsce, w którym, jak powiadają okoliczni mieszkańcy, „piekło oddycha”. Tutaj w korycie potoku Złockiego usytuowana jest mofeta, miejsce wypływu metanu.
Muszyna i jej okolice od wieków słyną przede wszystkim z dużych pokładów wód mineralnych, ale również z tego, że pod ziemią znajdują się złoża metanu. Są one niewielkie, ale widoczne.
Metan odznacza się dużą zawartością CO2 i, gdy tylko znajdzie odpowiednie miejsce (otwór), ulatuje do atmosfery. Takich miejsc w Beskidach jest więcej, dlatego region ten obfituje w wody szczawiowe, które powstają w wyniku połączenia się ulatniającego gazu z wodą.
Choć złoża metanu są niewielkie, więc nie są szkodliwe, to jednak zdarzało się i tak, że gaz ten gromadził się w piwnicach domów okolicznych mieszkańców. Trzymane w piwnicach zwierzęta zatruwały się gazem, a ludzie schodzący tam słabli.
Mofeta, o której mowa, jest największą tego typu w Polsce i jedną z największych w Europie. Dzięki temu, że częściowo pokryta jest wodami potoku Złockiego, doskonale widać miejsca, w których gaz się ulatnia. Na powierzchni wody powstają bąble, którym towarzyszy niewielki hałas.
Będąc w Beskidzie Sądeckim, trzeba koniecznie odwiedzić to miejsce. Z dotarciem do niego nie powinno być problemu. Leży przy samej szosie, na pograniczu miejscowości Jastrzębik i Złockie, a informuje nas o tym duża tablica, której nie da się przeoczyć.
Kaja Bernasińska



