Od czego zależy bezpieczeństwo transportu kolejowego?

Transport kolejowy do niedawna uważany był za jeden z najbezpieczniejszych środków transportu. Stosunkowo rzadko zdarzały się wypadki na kolei. Jednak ostatnio ich liczba wzrasta. Od katastrofy w Szczekocinach minęło zaledwie kilka tygodni. Sprawdź, od czego zależy bezpieczeństwo na torach, kto za nie odpowiada i co będzie działo się z polską koleją w najbliższych latach.
Bezpieczeństwo transportu kolejowego zależy od wielu czynników. Do najważniejszych należą: stan techniczny infrastruktury kolejowej, taboru, organizacja ruchu i przewozów kolejowych, kwalifikacje zawodowe i należyte wykonywanie obowiązków przez pracowników. Podstawową instytucją nadzorującą nad bezpieczeństwem jest Departament Bezpieczeństwa Kolejowego. To on kontroluje warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać linie kolejowe i bocznice kolejowe, warunki prowadzenia ruchu na liniach i bocznicach kolejowych oraz warunki techniczne eksploatacji pojazdów kolejowych.
Nie da się ukryć, że sytuacja na polskich torach jest nienajlepsza. Na wielu liniach pojawiają się składy, które zamiast do muzeum, trafiają do rozkładów jazdy. Podróżni narzekają na stan kolejnictwa Po coraz częstszych wypadkach, rezygnują z kolei na rzecz innych środków transportu. Czy sytuacja się zmieni? Najprawdopodobniej tak.
W bieżącym roku zostanie zmodernizowanych 1000 km linii kolejowych. To tyle samo co rok temu i ponad dwa razy więcej niż w 2010 roku (455 km). Przyszłe tory to przede wszystkim przedłużenia prac na odcinkach: Gdynia-Warszawa, Wrocław-Poznań, Kraków-Rzeszów. Ile wyniesie koszt modernizacji w tym roku? Najprawdopodobniej tyle, co w poprzednim przypadku, czyli grubo ponad 3 miliardy zł. Pieniądze przeznaczane na ten cel pochodzą z wielu źródeł, do których należą: program Infrastruktura i Środowisko, Regionalne Programy Operacyjne, budżet państwa, fundusz kolejowy i środki własne.
Prace na liniach kolejowych oznaczają dłuższą jazdę pociągów i osiąganie mizernych prędkości. Wszystko po to, aby później było tylko lepiej. Nie tylko linie kolejowe ulegną poprawie, ale też stan techniczny pociągów. Czy pojawią się na torach nowe pociągi? Tak, ale zadbały o to tylko niektóre województwa. Lubuscy kolejarze obiecują podróżnym wyremontowane pociągi oraz nowe elektryczne zespoły trakcyjne (EZT). Według aktualnego planu wydatków Projektu Infrastruktura i Środowisko województwa: lubuskie, wielkopolskie, łódzkie, i zachodniopomorskie przeznaczą 541 mln zł na zakup 22 nowych zestawów. Inne regiony kraju zadbały o dotacje na 19 zestawów. Łącznie do 2015 roku na tory trafi 141 nowych i zmodernizowanych pociągów (EZT). Wszystkie będą jeździć w ramach InterRegio. Dzisiaj większość z wagonów iR pochodzi sprzed 30 i 40 lat. To właśnie dlatego na komfort ich jazdy bardzo często narzekają podróżni.


S. Kulesza

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *