Zapraszamy polskich turystów na Hajnan, przepiękną, tropikalną wyspę nad Morzem Południowo – Chińskim. Nie bez powodu jest ona nazywana chińskimi Hawajami, bo swoim romantyzmem, czystym powietrzem, kryształową wodą morską, nieskazitelnym środowiskiem i wspaniałym klimatem, nie jeden raz przebija Hawaje. -Tak dyrektor Sun Su -szefowa administracji rady miejskiej miasta Sanya, zachwalała nieznaną w Polsce piękną wyspę. Odwiedza ją przez coraz liczniejsza rzesza zagranicznych turystów, tyle że nie z Polski. Nasi rodacy, jak dotąd, są tutaj rzadkimi gośćmi, ale być może wielu widziało w TV odbywające się tam finały wyborów Miss Świata, ostatnio w 2010 roku
Delegacja Hajnanu, która ostatnio odwiedziła kilka krajów w Europie, przyleciała do Warszawy. W hotelu Bristol została zorganizowana (12 maja) konferencja z udziałem touroperatorów i biur podróży, przedstawicieli świata turystyki, dziennikarzy. Współorganizatoramo spotkania promocyjnego Wyspy Hainan były ambasada ChRL oraz Ogólnokrajowa Spółdzielnia Turystyczna GROMADA, która w bieżącym roku obchodzi Jubileusz 75-lecia istnienia. Ta najstarsza polska firma turystyczno-hotelarska specjalizuje się w ofertach "szytych na miarę" zarówno w zakresie turystyki wyjazdowej jak i turystyki przyjazdowej.
"Chińskie Hawaje" to już druga oferta z tego kierunku, dla klientów zainteresowanych wyjazdami egzotycznymi, proponowana przez Biuro Turystyki OST Gromada . -To prawdziwy raj turystyczny, z którego nie chce się wyjeżdżać- mówił ambasador ChRL Sun Yuxi, opowiadając o odczuciach swojej sędziwej, ponad 90 -letniej matki, która będąc na tej wyspie zapomniała o nękających ją dolegliwościach, głęboko przekonana,że właśnie tam zamieszkał Bóg wyznawców buddyzmu, jednej z wielkich religii świata.
Nie wiem gdzie najlepiej czują się buddyści – religii, rozpowszechnionej w wielu krajach Azji w tym w komunistycznych Chinach, ale wiem na pewno, że Hajnan to prawdziwy raj na ziemi. Mogę o tym zapewnić, bo należę do grona nielicznych Polaków, którym dane było tam być, podziwiać, zwiedzać, pływać, jeść i pić.
Tang Sixian, z Komisji Rozwoju Turystycznego wyspy, zapewnia że klimat Hajnanu to ponad 300 dni słonecznych, w których przez 9 godzin świeci słońce, przy temperaturze w sam raz bo -25,4 stopni C, przy jednoczesnym miłym wietrze od morza. Wielkim atutem wyspy są bujna, tropikalna, zróżnicowana roślinność,szerokie białe plaże, morze bogate w ryby, doskonałe warunki do uprawiania sportów- min. do żeglowania i innych sportów wodnych.
Do dyspozycji gości zbudowano w ostatnich latach ok 40 hoteli cz tero i pięcio gwiazdkowych. Dysponują one 37 tys. pokoi w samej tylko miejscowości Sanya. Dżentelmeni nie mówią o cenach,szczególnie w najbardziej ekskluzywnych,pięknie wkomponowanych w miejscowy krajobraz ,miejscach. Od gospodarzy i lokalnych biur turystycznych zależy na ile te ceny będą zachęcać do przyjazdu nie tylko bardzo bogatych turystów. Z własnego doświadczenia wiem, że w Chinach, w tym na Hajnanie można mieszkać zupełnie tanio i nie koniecznie trzeba korzystać z najdroższych hoteli jak Ritz, Kempiński,Hilton itd.
Na turystów czekają tam również w malutkich, niedrogich lokalnych restauracjach, przysmaki kuchni chińskiej z różnych regionów,w tym miejscowe owoce morza. Są tu także jedne z najbardziej znanych w Azji gorące źródła. Są możliwości brania różnych, doskonałych zabiegów, min. opartych o tajniki starej chińskiej medycyny.
Skoro już to wszystko wiemy, zostaje nam na Hajnan pojechać. Jak ? Można liniami PLL LOT do Pekinu. Nasz przewoźnik niedawno uruchomił stałe połączenie lotnicze z Chinami. Z Pekinu jest codziennie kilkanaście rejsów na Hajnan. Podobno przygotowywane są specjalne loty łączone z tańszymi biletami. Można też lecieć z Hongkongu lub Tajwanu,skąd również kilka razy dziennie odlatują samoloty na Tajwan. Droga przez Hongkong lub Tajwan jest o tyle prostsza, że można wówczas uniknąć występowania o wizę chińską w konsulacie i otrzymać wizę turystyczną na miejscu w Sanya Phoenix International Airport. Polska niestety nie należy jeszcze do uprzywilejowanych 23 krajów, których obywatele mogą przebywać przez 15 dni z tzw, visa-free. Jak zapewniał nas ambasador Sun Yuxi, rozwijające się stosunki gospodarcze pomiędzy naszymi dwoma krajami sprzyjają dołączeniu Polski do tej listy i w tej sprawie rozpoczęto już rozmowy.
Krystyna Szelestowska



