Metro do 2014? Są znaki zapytania

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewcz-Waltz zapewniła, że problemy z budową stacji Powiśle nie wpłyną negatywnie na termin oddania II linii metra, który planowany jest na 2014 rok. Mniej optymizmu mają w tej sprawie eksperci – informuje Portalsamorzadowy.pl

W połowie sierpnia zakładany termin zakończenia prac i uruchomienia drugiej linii stanął pod znakiem zapytania. W trakcie budowy stacji Powiśle doszło do jej zalania, a w efekcie konieczne było również zamknięcie tunelu Wisłostrady.

Naprawa szkód ma zająć od dwóch do czterech miesięcy, a zdaniem prezydent stolicy, jeśli prace z tym związane uda się zakończyć w trzy miesiące, to dotrzymany zostanie przyjęty wcześniej harmonogram i linia będzie oddana do użytku w 2014 roku.

Zdaniem ekspertów wiele zależy natomiast w tej sprawie od wypracowanej wcześniej przez inwestora rezerwy czasowej.

– Dokonując prostego rachunku widać, że wszystko to nie bardzo się zgadza. Rozumiem to więc raczej jako wolę ze strony inwestora oraz miasta, żeby dotrzymać terminu. Harmonogram stanie się teraz na pewno zdecydowanie bardziej napięty. Rośnie ryzyko, co nie oznacza jednak także, że nie uda się go zrealizować – mówi Bogusław Kowalski, ekspert w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

– W założonych planach były zapewne zawarte czasowe rezerwy. Z reguły ustala się je w granicach 3 miesięcy, by dać sobie możliwość działania w przypadku pojawienia się nieprzewidzianych okoliczności – dodaje.

– Patrząc na wcześniejsze etapy, większość rezerw mogła zostać już skonsumowana lub stanie się to właśnie na skutek sierpniowej awarii. Sprawia to, że podany przez prezydent Gronkiewicz-Waltz termin jest jeszcze do osiągnięcia, ale z dużym ryzykiem niewykonania. Złożoną deklarację raczej odbierałbym jako sygnał determinacji, bo na tym etapie prac nikt nie jest niczego w stanie stwierdzić na pewno – podkreśla.

Obawy co do dotrzymania terminu poza problemami przy tunelu Wisłostrady wzbudzają także inne kłopoty, na które natrafiają wykonawcy inwestycji.

– Jest faktem, że nastąpiło wiele wydarzeń, które każą nam się nad tym zastanawiać. Prace opóźniają także odnajdywane zabytki, niewybuchy i różne znajdujące się w ziemi urządzenia, które wcześniej nie zostały rozpoznane. To wszystko musi wpłynąć na tempo prac, ale czy mimo tego wykonawca zdąży, czy nie, tego nikt nie jest w stanie jednoznacznie powiedzieć – mówi Andrzej Rogiński, prezes stowarzyszenia Społeczny Komitet Budowy Metra.

– Niezależnie od stanowiska miasta, które ma tego świadomość, bo była o tym mowa także na ostatniej konferencji prasowej, wiadomo natomiast, że lider wykonawców to jeden z najpoważniejszych koncernów w tej branży. Będzie zależało mu na osiągnięciu terminu i dobrej opinii, która będzie kluczowa dla jego wiarygodności na rynku – dodaje.

Portalsamorzadowy.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *