Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze coraz mniej koncertuje. Zamiast tego muzycy występują na prywatnych imprezach.
Szef zespołu pieśni i tańca pozwala artystom śpiewać grafomańskie teksty na prywatnych występach – pisze „Rzeczpospolita".
Oburzeni tym są radni sejmiku mazowieckiego. Uważają, że to nie jest kierunek, w którym ma iść Mazowsze.
Sprawę zespołu komplikuje także konkurs na dyrektora zespołu, który trwa w urzędzie marszałkowskim.
Faworytem urzędników w tym konkursie jest Włodzimierz Izban, bliski znajomy marszałka Mazowsza Adama Struzika, co nie podoba się zespołowi – podaje „Rzeczpospolita".
Rzeczpospolita/portalsamorzadowy.pl



