Warszawa oszczędza na świetle

Rano latarnie wyłączane są za wcześnie, a po południu zapalają się za późno – skarżą się warszawiacy.

W pochmurne listopadowe dni to może być problem, bo drogowcy zarządzili ogólnomiejski pstryk elektryczny dopiero pół godziny po zachodzie słońca – pisze „Gazeta Wyborcza".

Mieszkańcy skarżą się, że w wielu częściach stolicy panują egipskie ciemności. Skargi dotyczą m.in. ulic: Duracza, Broniewskiego, al. Jana Pawła II, Muranowska.

Przy ciemnych chmurach już ok. 16 na ulicach robi się bardzo ciemno. W Zarządzie Dróg Miejskich powtarzają, że latarnie mają się włączać automatycznie na podstawie ustawień zegara astronomicznego. Rano gasną, gdy wschodzi słońce, a po południu zapalają się, kiedy zachodzi. Czyli każdego dnia włączają się i wyłączają o innych porach.

Urzędnicy nie dają nadziei na to, że wydłużą się godziny ze światłem z latarń – pisze „Gazeta Wyborcza".

Gazeta Wyborcza/portalsamorzadowy.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *