2013 rok będzie finansowo trudny wielu miast. Co roku wszyscy piszą o największych miastach, stolicach regionów, jakby zapominając, że zacisnąć pasa będą musiały także nieco mniejsze samorządy…
Skutki kryzysu dotknęły nawet np. Świnoujścia, choć sytuacji miastu nie jeden samorząd może pozazdrościć.
– Według rankingów należymy do najbogatszych samorządów w kraju. W ostatnim opublikowanym przez Pismo Samorządu Terytorialnego "Wspólnota", wśród miast na prawach powiatu wyprzedza nas tylko Płock i Sopot. Jest to ranking o tyle obiektywny, ponieważ nie obejmuje środków unijnych, a tak naprawdę czyste dochody gminy, które określają kondycję i zamożność samorządu. Jednocześnie zajmujemy czołowe miejsca w rankingach dotyczących racjonalnego wydatkowania środków, chociażby na inwestycje, które tak naprawdę napędzają koniunkturę gospodarczą, stanowiąc lekarstwo na walkę z bezrobociem – donosi Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia.
Nie znaczy to jednak, iż wszystko jest super.
– Szczególnie, tak jak byśmy chcieli, nie idzie nam sprzedaż nieruchomości. Aby spiąć budżet prezydent Janusz Żmurkiewicz podjął więc decyzję o wyemitowaniu obligacji komunalnych. Aktualnie posiadamy jeden z najniższych wskaźników zadłużenia, oscylujący w granicach 35 proc. Do tak zwanego maksymalnego progu zadłużenia 60 proc. jeszcze sporo nam brakuje, stąd możliwość uzupełnienia deficytu emisją obligacji komunalnych. Nawet po ich wyemitowaniu do maksymalnego progu zadłużenia będzie nam brakowało 10 proc. – wyjaśnia Karelus.
Obecnie miasto przygotowuje się do przeprowadzenia rozeznania ofert bankowych. Dopiero po wyborze konkretnej, najkorzystniejszej oferty, będzie można podać ostateczny koszt obsługi wyemitowanych obligacji.
Jeśli chodzi o przyszły rok to – jak mówi Karelus – będzie on najtrudniejszym od wielu lat.
– Dochodzą nowe zadania nakładane na nas przez rząd, jak chociażby wynikające ze znowelizowanej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Temu zagadnieniu i wyborowi opcji według, wg której będą naliczane mieszkańcom stawki za wywóz śmieci, zostanie poświęcona nadzwyczajna sesja rady miasta. Świnoujście i tak jest w komfortowej sytuacji. Musimy przeczekać dwa lata do momentu, kiedy budżet miasta wzbogaci się o około 50 milionów złotych rocznie z tytułu podatku od nieruchomości, który będzie nam płacić terminal LNG. Ale to aż dwa lata – trudne lata – wyjaśnia Robert Karelus.
W Mysłowicach – podobnie jak w Świnoujściu – w 2012 r. zauważalny jest spadek zainteresowania inwestorów nieruchomościami, do tego dochodzi jednak i inny problem – sytuacja nie sprzyja tworzeniu nowych miejsc pracy. Nie pracujących mieszkańców, nie ma wpływów z PIT.
Władze tłumaczą się, że wychodzą na prostą, po zaniedbaniach poprzednika, który – jak wskazują – doprowadził z zagrożenia płynności finansowej.
– Dziś sytuacja Mysłowic wygląda inaczej choć oczywiste jest, że trudno jest wyjść na prostą w niespełna dwa lata od objęcia funkcji prezydenta mając za sobą tak liczne zaniedbania, których konsekwencje, będziemy jeszcze długo odczuwać – mówi Kamila Szal, rzecznik Urzędu Miasta Mysłowice.
– Każdy rok jest trudny, a zadania zlecane gminom „z góry” są coraz bardziej wymagające finansowo, a za decyzjami władz centralnych nie idą środki finansowe. Nasze plany na 2013 r. są oczywiście większe niż możliwości, ale przede wszystkim stawiamy na racjonalność budżetu z naciskiem na inwestycje, zwłaszcza te drogowe – wyjaśnia Szal.
Że przyszły rok będzie trudny wiedzą także władze podwarszawskich Ząbek. Ale – jak informuje burmistrz – nie można załamywać rąk i trzeba mierzyć się z nowymi wyzwaniami i zadaniami.
– Przyszły rok budżetowy będzie rokiem przede wszystkim kontynuacji rozpoczętych już inwestycji, a jest ich całkiem sporo: tunel drogowy, basen miejski czy kilka innych ulic, na które uzyskaliśmy środki pozabudżetowe – mówi Robert Perkowski, burmistrz Ząbek.
– Takim dużym nowym zadaniem będzie też dla nas wdrożenie tzw. „ustawy śmieciowej”, która od 1 lipca 2013 wprowadza duże zamieszanie i powoduje, ze mamy dla urzędników mnóstwo nowej pracy. Będzie to trudny okres ale dający nadzieję, poprawy sytuacji w trakcie roku budżetowego 2013. Każde wolne środki, jeżeli uda się takie wygenerować, zostaną przeznaczone u nas na inwestycje drogowe. A jestem optymistą, że takie będą, bo mam nadzieję, że sytuacja finansowa mieszkańców Ząbek znacząco się poprawi – dodaje.
Spod Warszawy znów wracamy na północ kraju…
Jak zapowiada Elżbieta Mucha z wydziału finansowego urzędu miasta w Szczecinku, miasto czeka teraz trudny czas, trzeba będzie rolować dług.
– Nie obejdzie się bez kolejnych kredytów, a i inwestycji nie będzie tak wiele, jak w latach ubiegłych – informuje Mucha.
W 2013 roku dochód Szczecinka wyniesie ponad 109 mln zł., a wydatki niecałe 112 mln zł.
– Dokładna różnica pomiędzy przychodami, a wydatkami zostanie pokryta z zaciągniętych w przyszłym roku kredytów i pożyczek. W ten posób pokryte też będą raty kredytów i pożyczek zaciągniętych w latach ubiegłych – wyjaśnia Mucha.
Anna Trojanowska, portalsamorzadowy.pl



