Za hotelową noc w polskim hotelu zapłacimy o 35 zł mniej w stosunku do ubiegłego roku. Spadek cen nie dotyczy obiektów w europejskich metropoliach.
Ogólnie ceny w tym roku są niższe niż w poprzednim. Jedyny wzrost odnotowało Zakopane, gdzie za noc dla dwóch osób zapłacimy 300 zł, czyli 13% wzrostu w porównaniu do poprzedniego miesiąca, Kraków – 246 zł i 8% oraz Łódź z 5-procentowym wzrostem i kwotą 254 zł za hotelową dobę. Reszta miast nie ma czym się pochwalić. Największy spadek zauważymy w Poznaniu, gdzie ceny zmniejszyły się aż o 19%. Kolejne miejsca to Warszawa i Gdańsk z 18-procentową obniżką kosztów, co daje odpowiednio 258 i 233 zł za noc w hotelu. Tuż za nimi jest Wrocław jest drożej o 17%. Najmniejszy spadek cen – 7% – odnotował Szczecin i Katowice.
Wraz z nadchodzącą wiosną koszt hotelowej doby wzrósł praktycznie w całej Europie. Największą różnicę goście będą mogli poczuć w Stambule – aż 38 % drożej w porównaniu do ubiegłego miesiąca. Nie zadowoleni będą także turyści odwiedzający Rzym – wzrost o 35%, Pragę – 29% i Amsterdam 20%. Oznacza to, że będąc w tych miastach wydamy odpowiednio 529, 375 i 525 zł za dobę hotelową.
Mniej zaskoczeni będą klienci hoteli w Dublinie, Wiedniu, Budapeszcie, Lizbonie i Brukseli. W tych miastach wzrost wyniósł od 11 do 14%, a ceny wahają się od 275 zł za dobę w stolicy Węgier do 521 zł w stolicy Belgii. Najwięcej, mimo niezbyt dużego wzrostu cen, za noc w hotelu zapłacimy w Genewie – 1.004 zł.
W trzech miastach – Atenach, Kopenhadze i Sztokholmie ceny pozostają praktycznie bez zmian ( mniej o 1, 2 %). 4 – procentowy spadek zanotowano w Barcelonie.
Biorąc pod uwagę ceny z ubiegłego roku można stwierdzić, że oprócz kilku wyjątków w całej Europie jest taniej. Najmniej za hotelową noc zapłacimy w Warszawie – 258 zł i w Saragossie – 254 zł.
Dla osób, które spędzają Święta poza domem niespodzianką będzie fakt, że wybierając czterogwiazdkowy hotel zapłacą mniej niż za hotel, który posiada ich 3.
Być może europejskie spadki cen zachęcą turystów do skorzystania z nich. Druga taka okazja może się już nie powtórzyć.
Adrianna Kapłon



