Stanowisko Dolnośląskiej Izby Turystyki w sprawie projektu utworzenia TFG

Stanowisko Dolnośląskiej Izby Turystyki w sprawie  projektu utworzenia Turystycznego Funduszu  Gwarancyjnego  z dnia 17.04.2013

Zarząd DIT po przeanalizowaniu  nowego  projektu o powołaniu  Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego autorstwa Ministerstwa Sportu i Turystyki  jest stanowczo przeciwny  tworzeniu i powoływaniu takiego  Funduszu w turystyce  jako  uzupełnienia podstawowej formy zabezpieczenia na rzecz klientów jaką jest  polisa gwarancyjna wykupywana co roku przez organizatorów turystyki i pośredników. W dniu 29.04.2013 Minister Finansów wydał  Rozporządzenie określające nowe wyższe stawki  minimalnych kwot  dla organizatorów  turystyki. Kilka rozwiązań jest zgodnych z naszymi postulatami  ale cała idea został wypaczona, gdyż mali i średni organizatorzy zostali ukarani podwyżką w wysokości  około 350 % i więcej. Mamy już pierwsze wyliczenia ,że duże firmy z pierwszej pięćdziesiątki  będą miały niższe kwoty gwarancji. Dlaczego nowe zabezpieczenia  uderzają  w małych touroperatorów  co z pewnością  doprowadzi do zamykania się tych  biur lub odejścia w  szarą strefę  albo w przekształcenia się w kluby , stowarzyszenia itp. Efekt : mniej podatków i miejsc pracy . Czy o takie rozwiązania  nam chodzi?

Konieczne jest przeprowadzenie na koniec  2013 roku analizy jak funkcjonuje nowe Rozporządzenie MF .
 W tym samym czasie ukazuje się nowy projekt Turystycznego  Funduszu Gwarancyjnego – panaceum  na wszystko  i wszystkie zło jakie jest w turystyce.

Proponujemy aby  trybie pilnym MSiT  wróciło  w pierwszej kolejności do  prac nad nową Ustawą  o Usługach turystycznych . Otrzymaliśmy  nowa rekomendacje do tej Ustawy z  kwietnia 2013 .Jest tam wiele cennych  zapisów , które poprawią funkcjonowanie  zabezpieczeń na rzecz klienta.  
Od 2009 roku twierdzimy ,że powstanie takiego funduszu  zachęci  nieuczciwych touroperatorów  i organizatorów do bankructw ,gdyż nie będzie presji medialnej przy bankructwie kolejnej firmy.  Wszyscy mają odzyskać wpłacone zaliczki oraz uzyskać zwroty  całej kwoty za utracony urlop. Spowoduje to także ,że klienci będą kupowali wycieczki  nie sprawdzonych i wiarygodnych  touroperatorów tylko u najtańszych  / przykład ALBA TOUR/ bo przecież nie ma ryzyka utraty pieniędzy. Inni pokryją brakujące sumy.

Ustalono wstępne  maksymalne składki na fundusz   30 zł i 20 zł ale przecież  w początkowej fazie składki byłyby w wysokości 15 zł i 10 zł. Skąd nastąpiła ta zmiana?  Część Organizatorów byłaby zwolniona z tych opłat . Dotyczy to turystyki krajowej i przyjazdowej, dzieci  oraz młodzieży  a także  gdy organizujmy wycieczki do naszych sąsiadów  z którymi mamy granicę lądową. Składki co roku określi Minister  Sportu i Turystyki. Projekt  pomija cała gamę organizatorów turystyki/parafie, szkoły, kluby sportowe, stowarzyszenia i inne /,którzy nie mają polis gwarancyjnych  a  teraz zostaną także uprzywilejowani  bo znów nie muszą płacić. Omija się również zróżnicowania opłaty od długości wycieczki. Jest to nałożony dodatkowy składnik ceny, który zapłaci klient.  Takie rozwiązania zachęcą  małych organizatorów  do ucieczki w szarą strefę lub  do przekształceń aby zostać np. stowarzyszeniem!!!

Najważniejsze pytanie to  po co biura mają mieć obowiązkowe  ubezpieczenia czy  gwarancje i jeszcze będą musiały płacić na Fundusz ? Mówienie nam ,że tylko Fundusz zabezpieczy klientów  i jest wymagany przez prawo  unijne rozmija się z prawdą. W innych państwach Unii Europejskie  działanie  takiego Funduszu jest dobrowolne. Od 2010 roku branża domaga się przedstawienia analizy działania i kosztów takich funduszy  z tych państw gdzie one działają .Teraz otrzymujemy takie  pobieżne analizy przy  okazji nowego projektu TFG i to one mają nam udowodnić jak będzie fajnie  , bezpiecznie. Tylko Polska to nie Dania  i nie da się przełożyć  rozwiązań duńskich na polski grunt.

Fundusz ma mieć osobowość prawną, Radę Nadzorczą ( 5 osób ale nie mogą tam być  fachowcy z branży) , Zarząd(3 osobowy )i 20 pracowników .Koszt takiej  gromadki to bagatela 4 mln złotych rocznie. A kto nam zaręczy ,że  w następnym roku nie będzie 50 pracowników a koszt  obsługi płac w funduszu wyniesie 8  lub 10 mln zł?

Działania MSiT  wprowadzają odpowiedzialność zbiorową a przecież każda osoba fizyczna czy firma prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek.  Polskie prawo o działalności gospodarczej zakłada swobodę  takiej działalności ale przecież turystyka na poziomie touroperatoskim jest działalnością regulowaną. Czyli swobodę mają wszyscy którzy wykonują działalność touroperatorską  ale nie podlegają  Ustawie o usługach turystycznych , która zamyka się w kręgu przedsiębiorców ( no –profit, kluby , stowarzyszenia, szkoły , parafie, nauczyciele  jako osoby fizyczne itp.). Uczciwi przedsiębiorcy z Dolnośląskiej Izby Turystyki, którzy prowadzą swoje biura od wielu lat bez zarzutu , posiadają odpowiednie kwalifikacje , mający polisy gwarancyjne do których muszą wystawiać weksle  dla firm ubezpieczeniowych oraz ujawniać swój majątek kategorycznie nie zgadzają się na takie rozwiązania.
Uważamy, że przedstawione nowe mechanizmy kontrolne dla  TFG  mogą zostać przekazane Urzędom Marszałkowskim  dotyczy to zwłaszcza:
– zgodności liczby deklarowanych a wysyłanych  klientów,
– zgodność  maksymalnej kwoty  ubezpieczeniowej  z zawartymi umowami
– Urzędy Marszałkowskie z mocy Ustawy maja prawo kontrolować  biura, touroperatorów , hotele .
– prowadzą  rejestr  na szczeblu wojewódzkim  dla organizatorów i pośredników  turystycznych. Mają dobre  i wykwalifikowane kadry ( kilka lat doświadczeń ).

Na przedsiębiorcach turystycznych ciążyłby obowiązek  :
– prowadzenia rejestru  umów z klientami,
– składania  deklaracji  kwartalnych( miesięcznych) o zawartych umowach  i na jaką sumę
– po  przekroczeniu kwoty gwarancji   obowiązek podniesienia kwoty gwarancji pod sankcjami  karnymi lub administracyjnymi , które muszą się znaleźć  w  Ustawie o usługach turystycznych
Także  na linii touroperator – ubezpieczyciel  powinno dojść  do pełnej kontroli  a można to bardzo prosto osiągnąć przez wymóg prawny aby polisa gwarancyjna i polisa generalna powinny być zawierane u jednego ubezpieczyciela co pozwoli kontrolować liczbę wysyłanych turystów i zapewni kontrolę zgodności deklarowanych a rzeczywistych  wysłanych klientów  przez  ubezpieczyciela.

Takie rozwiązania pozwolą  aby przedsiębiorcy sami  pod kontrolą Urzędów Marszałkowskich  realizowali idee taniego państwa bez  zbędnych  kosztów , które mieliby  ponieść wraz z klientami  gdyby powstał TFG. Słyszymy ,że mamy chronić klientów  a nowe rozwiązania powodują, że klienci będą musieli  wspólnie z nami płacić daninę jako   jeszcze jeden podatek ogólnopolski na rzecz  nieuczciwych  , nierzetelnych  przedsiębiorców z branży turystycznej. Może idąc dalej niech pacjenci składają się na fundusz   złych lekarzy i złych szpitali , posiadacze aut na złe  warsztaty samochodowe .

Zarząd  DIT
Wrocław 2013-05-20

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *