Kiedy kontuzja, zmęczenie lub zwykłe wakacyjne lenistwo wykluczy nas ze wspinaczkowej przygody po bieszczadzkich zboczach, pozostaje jeszcze interesująca alternatywa: przejażdżka wąskotorówką! Jest nie lada atrakcją turystyczną na prawie pół dnia!
Bieszczadzka Kolejka Leśna, kiedyś nosząca nazwę Bieszczadzka Kolejka Wąskotorowa, ma swoją długą historię. Zaczęło się 115 lat temu, gdy zbudowano trakt kolejowy dla transportu drewna. W latach 20. XX wieku zarządcą kolejki była lwowska dyrekcja PKP. Odtąd też datuje się przewóz ludzi, który pod koniec wieku zyskał walory przewozów turystycznych. A od 1996 r. administrowanie kolejką przeszło w ręce fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej.

fot. arch. POT
Jeszcze sezon trwa w najlepsze, a jak informuje prezes fundacji, Mariusz Wermiński, kolejka przewiozła już w tym roku ponad 50 tys. pasażerów. A przecież jeszcze pół sierpnia i dopiero wraz z wrześniem lekko zwalnia się rytm wakacyjnych usług.
Bo rzeczywiście kolejka dla turystów lipcowo – sierpniowych działa codziennie, dla tych zaś, którzy już w maju i czerwcu oraz we wrześniu i październiku uwielbiają bieszczadzkie widoki, kursuje zaledwie podczas weekendów. Zimowe obrazki z okien kolejki serwuje się tylko na podstawie ekstra zamówień (ale piątki i soboty, od godz. 12.00, są wówczas uprzywilejowane dla grup przebywających na feriach).
Trasa wąskotorówki wiedzie od Majdanu k/Cisnej do Przysłupia, tj. 11 km, a także z Majdanu do Balnicy – 9 km. Prędkość parowozu Kp-4 to teoretycznie 35 km/godz., ale trzeba się liczyć z tym, że ze względów bezpieczeństwa średnia prędkość przejazdu kolejki to ok. 15 km/godz. Jeśli więc chce się przebyć cały odcinek malowniczej drogi, trzeba mieć spory zasób czasowy. I kilkanaście złotych, bo to koszt biletu normalnego, względnie ulgowego. Zarówno rozkład jazdy „bieszczadzkiej ciuchci”, jak i cennik znajdują się na stronach internetowych Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej.
Wskazuje się na wąskotorówkę jako jeden z najlepszych produktów turystycznych na Podkarpaciu. I nie jest to czcza gadanina czy bezpodstawna reklama. Zresztą BKL 11 sierpnia otrzymała ten zaszczytny tytuł „najlepszej”, wyłoniona spośród 20 nominowanych innych produktów turystycznych. Bo na podstawie Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej potwierdziły się immanentne cechy tego prestiżowego tytułu: atrakcyjność, nowatorstwo i forma przyjazna dla turysty.
E.M.



