Okęcie – szczytowa forma

Forma, w tym przypadku, mierzona jest tzw. przepustowością. Nigdy dotąd warszawskie Lotnisko im. Chopina nie musiało sprostać tak wielkiej ilości pasażerów, jaka przewija się przez terminal w porze wakacji 2013 r.

Jest kilka powodów tego zmasowanego ruchu na Okęciu.

Po pierwsze, szczyt wakacji a taki sezon zawsze oznaczał dla lotniska dodatkowe czartery i multum wakacyjnych turystów.

Po drugie, modliński falstart, który spowodował, że niskokosztowi przewoźnicy, Ryanair oraz Wizz Air, zrezygnowali z drogi startowej w Modlinie właśnie i mimo ponownego uruchomienia tamtego lotniska po półrocznym remoncie, nie zdecydowali się na opuszczenie Okęcia.

Jest i trzeci powód zwiększonego zagęszczenia na lotnisku – tylko połowa terminalu jest do dyspozycji pasażerów. Odprawy dokonuje się w nowej części, oddanej do użytku w 2008 r. Tymczasem „stare” Okęcie jest modernizowane i remont w najlepszym razie potrwa do końca przyszłego roku.
Mimo tych utrudnień, zwłaszcza ciasnoty, udaje się zachować ciągłą przepustowość w punktach kontroli bezpieczeństwa (niemal zawsze czas oczekiwania jest krótszy niż 10 min) oraz przy stanowiskach odprawy biletowo – bagażowej.

Rzecznik prasowy Lotniska Chopina w Warszawie, Przemysław Przybylski, wyraża przekonanie, iż w tak trudnych warunkach  pracownicy Okęcia robią wszystko, by pasażerowie wszystkich linii, czy to linii czarterowych, czy niskokosztowych, czy wreszcie linii „tradycyjnych”, czuli się obsłużeni jak najlepiej, z zapewnieniem podróżnym możliwego w tych warunkach komfortu.

W pierwszym półroczu tego roku Okęcie obsłużyło  ponad pięć milionów pasażerów. Wszystko wskazuje na to, co potwierdza Przybylski, że wynik za 12 miesięcy 2013 roku może okazać się rekordowy.

E.M.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *