Sędziwy jest nasz dworzec Centralny w Warszawie. I coraz częściej domaga się reanimacji. To już wkrótce 38 lat, odkąd został w pospiechu oddany do użytku przed spodziewaną wizytą sekretarza KPZR, Leonida Breżniewa.
Pierwsze istotne remonty przeprowadzono na Centralnym przed Euro 2012. Wydano wówczas – na remont i czyszczenie dworca – ok. 60 mln zł. A teraz czas najwyższy, by wymienić ciągi komunikacyjne. Gros schodów ruchomych prowadzących na perony i do hali głównej nadaje się tylko do kasacji lub do… muzeum techniki. Uszkodzonych ich fragmentów nie da się zastąpić odpowiednio „skrojonymi” elementami, gdyż po prostu się już takich nie produkuje. Zamiast więc łatania i przerabiania, należy zdemontować stare i wstawić nowe schody ruchome.
.jpg)
Najbardziej pilny demontaż tyczy dziesięciu wysłużonych ciągów. Prace w tych miejscach już trwają i mają być ukończone jeszcze w listopadzie tego roku. Koszt tej fragmentarycznej inwestycji to kwota 6,5 mln zł. II etap wymiany schodów – 26 ciągów – przewidziany jest na 2015 rok.
Poza wymianą schodów, Centralny na gwałt domaga się uszczelnienia konstrukcji dworca i docieplenia hali głównej. Oba te zadania mają kosztować łącznie ponad 20 mln. Póki co, rozpoczęto prace nad uszczelnieniem konstrukcji. W przyszłym roku to uszczelnienie związane będzie z rozkuciem alei Jana Pawła II, co, przy totalnie remontowanych ulicach Warszawy i budowie metra, będzie miało niemały wpływ na ruch uliczny w centrum stolicy. Kolejne utrudnienia!
Co zaś się tyczy docieplenia hali głównej, tu projekt zakłada uszczelnienie hali, wymianę szklanej elewacji i montaż ogrzewania. Ale to etap późniejszy.
Podczas trwania remontu korzystanie z dworca będzie utrudnione. Dyrektor ds. nieruchomości w PKP SA, Jarosław Bator, zapewnia, że podróżni będą na bieżąco informowani o tym, jak najszybciej i najwygodniej dotrzeć na właściwy peron. Niemniej jednak łatwo nie będzie…
E.M.



