
Holenderski turysta Ken Boogers (26 lat) zaginął na północnym krańcu nowozelandzkiej Wyspy Południowej w pobliżu Parku Narodowego Abel Tasman. Zaginięcie mężczyzny zgłosili jego znajomi w niedzielę, kiedy Boogers nie zjawił się na zaplanowanej kolacji. Holendra widziano po raz ostatni w sobotę (21.03) rano na szlaku Hilltop Track w pobliżu Wharariki Beach.
Mężczyznę szuka kilkadziesiąt osób. Akcja poszukiwawcza prowadzona jest również z powietrza, za pomocą helikoptera. Policja sprawdziła już urozmaiconą linię brzegową w pobliżu Wharariki Beach – znajdują się tam wysokie klify, a z morza wystają dziwaczne formacje skalne. Znajomi turysty powiedzieli, że mężczyzna miał na sobie jedynie koszulkę i krótkie spodenki. Kompletnie nie był przygotowany na obfite deszcze jakie w ostatnich dniach nawiedziły północną część Wyspy Południowej.
Policja przypuszcza, że Ken Boogers mógł wpaść do jednej z wielu jaskiń, jakie znajdują się w tej okolicy. Holender znany jest z tego, że lubi zapuszczać się samotnie do jaskiń.



