Maroko liczy na rosyjskich turystów

Vision 2020 - nowa wizja marokańskiej turystyki

Władze Maroka spodziewają się zwiększenia w najbliższych latach liczby rosyjskich turystów odwiedzających ich kraj. W tym celu Marokańska Organizacja Turystyczna zawarła szereg umów z wiodącymi rosyjskimi biurami podróży – mają one zagwarantować napływ ok. 85 tys. gości z Rosji w 2016 roku. Umowy podpisane zostały w trakcie odbywających się (23-24 marca) w Moskwie targów podróżniczych Moscow International Travel & Tourism Exhibition (MITT).

W realizacji tych planów ma również pomóc niedawna wizyta (15 marca) króla Maroka Muhammad VI w Moskwie, która dała nowy impuls stosunkom marokańsko-rosyjskim. Po spotkaniu władcy Maroka z Władimirem Putinem, obie strony liczą na zacieśnienie współpracy w dziedzinie turystyki.

W ubiegłym roku, rosyjscy turyści odwiedzający Maroko wydali ponad 25 mln euro – wynika z najnowszego raportu wydanego przez Marokańskie Centrum Monitorowania Turystyki. Większość Rosjan (ok. 60%) przyjeżdża na wakacje do Maroka prywatnie, zaledwie 18% gości korzysta z usług biur podróży.

Ponad 49% rosyjskich turystów nocuje w renomowanych hotelach, podczas gdy 45% decyduje się na riady (tradycyjne domy) lub wynajmuje apartamenty. Bezustannie najpopularniejszym celem rosyjskich turystów jest leżący nad Oceanem Atlantyckim kurort Agadir. Według ekspertów z branży turystycznej, Maroko jest w stanie przyciągnąć rocznie ponad 200 tys. odwiedzających z Rosji.

W 2010 roku Maroko wdrożyło ambitną strategię rozwoju turystyki, której celem jest podwojenie wielkości sektora turystyki i wskoczenie kraju na 20 miejsce wśród najlepszych kierunków turystycznych na całym świecie w 2020 roku.

Odbywające się w dniach 23-24 marca w Moskwie targi Moscow International Travel & Tourism Exhibition (MITT) zaliczane są do pięciu największych na świecie targów branży podróżniczej. W tym roku wzięło w nich udział ponad 1850 firm i touroperatorów ze 192 krajów.

oprac. Przemysław Rychter

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *