
Grecja nie zamierza zwalniać. Według badania Greek National Tourism Organisation aż 29 proc. Europejczyków planuje odwiedzić ten kraj do maja 2027 roku, co daje Grecji trzecie miejsce wśród najchętniej wybieranych kierunków basenu Morza Śródziemnego.
Badanie objęło 7896 podróżnych w wieku 18–64 lata z 10 europejskich rynków, w tym z Polski. Co ciekawe, aż 58 proc. osób planujących podróż do Grecji już tam było, a 42 proc. zamierza odwiedzić ten kraj po raz pierwszy. Oznacza to, że Grecja skutecznie przyciąga zarówno nowych gości, jak i osoby gotowe wrócić na kolejne wakacje.
Największy potencjał widać w Rumunii – 45 proc. badanych deklaruje zamiar podróży do Grecji. Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy (38 proc.) i Szwecja (37 proc.).
Wynik jest interesujący, ponieważ pokazuje coś więcej niż chwilową popularność wysp, plaż i słonecznej pogody. Grecja potrafi utrzymać zainteresowanie turystów przez kolejne sezony, a jednocześnie docierać do nowych klientów.
Grecja chce również polskiego turysty
Dla Polski to ciekawy sygnał. Obecność naszego kraju w badaniu pokazuje, że polski turysta jest dla Grecji częścią strategicznego europejskiego rynku, o który warto walczyć nie tylko w szczycie sezonu letniego.
Grecka przewaga nie opiera się zresztą wyłącznie na pogodzie i wypoczynku nad morzem. Kraj ma szeroką ofertę obejmującą historię, kulturę, gastronomię, turystykę miejską, aktywny wypoczynek i wyjazdy na wyspy. Dzięki temu może przyciągać różne grupy turystów i wydłużać sezon.
Wyniki badania sugerują również, że dla części odwiedzających pierwsza podróż do Grecji nie jest ostatnią. To ważna przewaga w sytuacji, gdy europejskie destynacje coraz mocniej konkurują o uwagę i pieniądze turystów.
Grecja pokazuje więc, że prawdziwy sukces turystyczny zaczyna się wtedy, gdy turysta nie pyta już tylko „czy warto pojechać?”, ale również „kiedy mogę pojechać tam ponownie?”.



