Po wykonaniu dostawy pierwszego A380 dla przewoźnika Singapore Airlines, Airbus odetchnął z ulgą. Zarząd europejskiej spółki jest bowiem przekonany, że ma już za sobą trudne momenty przeżyte podczas zastopowania projektu, które spowodowało około półtoraroczne opóźnienie jego realizacji.
„Liczymy, że w ciągu najbliższych 40 lat przyjmiemy 2 tysiące zamówień na nowy samolot, natomiast w ciągu najbliższych 20 lat powinno wpłynąć 800 zamówień” – powiedział prezes Airbus John Leahy, który ma nadzieję na rychłe otrzymanie zamówień z Indii oraz z Chin. Aby zwróciły się koszty projektu A380 potrzeba przynajmniej 400 sprzedanych samolotów; na dzień dzisiejszy jest ich 165. Na 2008 rok przewidziano 13 dostaw tego największego statku powietrznego na świecie.



