
Australijski turysta wywołał oburzenie w całych Włoszech, wjeżdżając na motorowerze do wpisanych na listę światowego dziedzictwa UNESCO Pompei.
33-latek na teren zabytku wjechał drogą zarezerwowaną dla pojazdów serwisowych. Został zatrzymany po przejechaniu około jednej mili, ale przed dotarciem do jakichkolwiek starożytnych ruin. „Żadne artefakty nie zostały uszkodzone” – powiedział rzecznik obiektu.
Turysta, nazwany przez włoskie media „barbarzyńcą”, tłumaczył, że nie wiedział, iż wjazd pojazdów na teren Pompei jest zabroniony.



