
W przededniu rozpoczęcia nowego sezonu narciarskiego, wiele austriackich ośrodków boryka się z problemem braku śniegu. Według naukowców, winny jest temu proces ocieplania się klimatu, którego efekty są szczególnie dotkliwe i wyraźnie widoczne w krajach alpejskich.
Sezon narciarski w Austrii trwa zwykle od początku grudnia do końca marca. Tymczasem w wielu ośrodkach trasy narciarskie wciąż porasta trawa. Szczególnie dotkliwie odczuwają to popularne Seefeld w Tyrolu i Flachau w Kraju Salzburskim.
Niżej położone ośrodki już od dawno pogodziły się z faktem, że postępującego ocieplenia nie uda się powstrzymać i od lat powszechnie inwestują w instalacje do sztucznego naśnieżania. Jednak do rozpoczęcia produkcji sztucznej pokrywy muszą zaistnieć odpowiednie warunki pogodowe. Na szczęście prognozy dają nadzieję na ok. 10 cm opad śniegu w najbliższym tygodniu.
Niedawny raport dotyczący zmian klimatu w Austrii alarmuje, że od roku 1880 tempo wzrostu temperatury jest tu dwukrotnie szybsze, niż wynosi średnia światowa, a liczba godzin słonecznych w Alpach wzrosła o 20 proc.
Trzy lata temu alpejskie regiony doświadczyły najcieplejszej od 147 lat jesieni, co skutkowało drastycznym brakiem śniegu. Niespotykanie ciepły listopad sprawił wówczas, że część ośrodków w Szwajcarskich Alpach musiało przesunąć rozpoczęcie sezonu narciarskiego o kilka tygodni. Natomiast organizatorzy międzynarodowych zawodów narciarskich w tyrolskim Hochfilzen musieli sprowadzić ok. 8 tys. m3 śniegu z najwyższej góry Austrii, Grossglocknera.
Źródło: Onet
foto: Reuters




Jedna odpowiedź
a jeszcze tak wielu ludzi uważa, że … globalne ocieplenie to …mit