IATA zaprosiła administrację Baracka Obamy do tego, aby uznać sektor lotnictwa za jeden z priorytetowych stymulatorów ekonomii w USA. „Chodzi o roztropne inwestycje w transport lotniczy, a nie o środki ratownicze, mające na celu utworzenie nowych miejsc pracy oraz dostarczenie impulsów innym sektorom” – stwierdził dyrektor generalny i prezes IATA, Giovanni Bisignani. W czasie swojego przemówienia w Wings Club w Nowym Jorku, zachęcił nowy amerykański rząd do przekroczenia inwestycji w lotniska przewidzianych przez Biały Dom. „System zarządzania ruchem lotniczym w USA desperacko potrzebuje modernizacji” – wytłumaczył Bisignani. „Linie lotnicze i lotniska nie mogą efektywnie funkcjonować w sytuacji zastoju. Przynaglam prezydenta do przyznania środków w wysokości 4 miliardów dolarów koniecznych do realizacji pierwszej fazy wyczekiwanego projektu NextGen, który utworzy około 77 tysięcy miejsc pracy na rynku amerykańskim.”
Opr. Elżbieta Buczkowska



