W stolicy działa już ponad sto klubów, pubów i restauracji, gdzie przychodząc z własnym laptopem, można za darmo korzystać z bezprzewodowego internetu. W ciągu ostatniego roku liczba takich miejsc wzrosła o ponad 90 procent. Właściciele lokali decydują się na takie udogodnienia ze względu na biznesmenów, którzy stołując się w lokalach, nie chcą tracić kontaktu z biurem.
– W obecnych czasach sam telefon komórkowy nie wystarczy, by być na bieżąco – mówi Paweł Trasa, menedżer w międzynarodowej firmie konsultacyjnej. – Współpracuję z ludźmi w całej Europie, dlatego stale muszę być na bieżąco. Bezprzewodowy internet pozwala mi wyjść z biura i posiedzieć w przyjemnej atmosferze. Pijąc kawę, mogę jednocześnie pracować. Mój szef rozlicza mnie głównie za wyniki, a nie z tego, czy siedzę w biurze, czy nie, dlatego zdarza mi się przesiadywać w pubach nawet po kilka godzin dziennie – dodaje.
Biznesmeni chętnie organizują też w restauracjach konferencje i spotkania z klientami. – U nas jest to stałe zjawisko, szczególnie widoczne podczas śniadań. Wielu biznesmenów spotyka się wtedy i korzysta z naszego bezprzewodowego łącza – mówi Joanna Pomykała, menedżer popularnego Jazz Bistro przy ul. Pięknej.
Biznesmeni podkreślają, że spotkania z klientami w lokalach są o wiele bardziej owocne niż w biurze. – Ja zacząłem umawiać się z kontrahentami w restauracji Paparazzi z konieczności – mówi Jacek Domagalski, architekt wnętrz. – Firma, którą prowadzę z kolegami, mieści się w niewielkim mieszkaniu, które wynajmujemy. Jeśli o tej samej porze umówiliśmy się z dwoma klientami, to brakowało miejsca, by ich przyjąć. Dlatego któryś z nas musiał iść do restauracji. Po pewnym czasie odkryliśmy, że negocjacje w Paparazzi są o wiele łatwiejsze. Atmosfera jest luźniejsza, szybko przechodzimy na ty i współpraca idzie o wiele sprawniej – dodaje.
Z restauracji i pubów posiadających bezprzewodowy dostęp do internetu, czyli tzw. hotspota, biznesmeni korzystają nie tylko w trakcie dnia, ale również wieczorami. Na tzw. konferencje bez krawatów decydują się głównie młodzi menedżerowie, którzy przy piwie i głośniejszej muzyce rozmawiają o inwestycjach giełdowych i planach rozwoju firm. W tej chwili najmodniejsze tego rodzaju miejsce to Cafe Szparka przy pl. Trzech Krzyży.
Psychologowie przestrzegają, że nierozstawanie się z laptopem i zabieranie go nawet na obiad do restauracji może być objawem pracoholizmu. Sami zainteresowani twierdzą, że nie jest to pracoholizm, a wymóg współczesnego zinformatyzowanego społeczeństwa, w którym dostęp internetu jest po prostu niezbędny. Dlatego miejsc z dostępem do internetu będzie w Warszawie przybywać. Budowę bezprzewodowej darmowej sieci zapowiadają władze miasta. Ma ona ruszyć w przyszłym roku.
Źródło: horeca.pl



