Wyniki północnoamerykańskich linii lotniczych za miesiąc listopad ponownie biją na alarm. Między innymi z powodu niekorzystnej sytuacji ekonomicznej, prawie wszyscy przewoźnicy musieli zmierzyć się ze spadkiem popytu, który okazał się przekraczać prognozy.
Co więcej, tendencja malejąca ma się utrzymywać przez następne miesiące. Jedną z pierwszych linii, które podjęły środki zaradcze, jest tania linia Southwest, której zarząd okroił plany rozwoju na rok 2008, ograniczając plany wzrostu do 4-5 punktów procentowych, zamiast planowanych wcześniej 6 punktów procentowych. Bezpośrednią przyczyną tej decyzji jest fakt, że w listopadzie natężenie ruchu wzrosło o 2.6%, przy zwiększeniu objętości w samolotach o ponad 6 punktów procentowych.



