Pewnie dzięki temu możemy poznać lokalizację Muzeum Ziemi UŁ, zaś obecnej lokalizacji Muzeum Geologicznego UŁ musimy się domyślać, bo poza odpowiednim oznaczeniem brakuje jej właściwego opisu.
Podobnie jest w przypadku Muzeum Komunikacji Miejskiej przy ulicy Wierzbowej, jak również Filii Muzeum Historii Miasta Łodzi przy placu Wolności, które nie zostały oznaczone ani odpowiednim znakiem, ani stosownym dla nich opisem.
Jednak takie rozwiązanie, choć wadliwe, może być dużo lepsze od umieszczania na tym planie znaku i opisu innego muzeum i to Muzeum Oświaty Ziemi Łódzkiej, które zaznaczono w miejscu jego poprzedniego adresu przy ulicy Żwirki, mimo, że już od kilku lat swoją obecną siedzibę ma przy ulicy Narutowicza 122.
Zupełnie odwrotnie, jak w przypadku zamieszczonych opisów w rodzaju Charlie, Helios, Bałtyk, Cytryna, Capitol, czy Polonia, którym z braku stosownego piktogramu przyjezdny turysta może przypisać zupełnie różne znaczenia w rodzaju restauracji, kawiarni, czy herbaciarni i… piwiarni.
Dzięki autorom nowego opracowania możemy się szczycić trzema pałacami I.K. Poznańskiego oraz istniejącymi nadal domami towarowymi w rodzaju Hermes i Juwentus.
Ale przy tym wszystkim należałoby sądzić, że wyburzenia w mieście rzeczywiście musiały być znaczne, jeżeli zdaniem tych samych autorów zespół zabytkowych kamienic czynszowych ulicy Piotrkowskiej mieści się jedynie na odcinku między ulicami Jaracza i Narutowicza.
Mimo to jednak możemy odnaleźć dom J. Kestenbergera i to zaznaczony w zupełnie wirtualnym dla niego miejscu, tak samo, jak jedną z obecnych siedzib Sądu Rejonowego, której miejsce wskazano na terenie browaru!
Trzeba się pogodzić, że trudno z tym planem turystom byłoby znaleźć jedyną historyczną synagogę rodziny Reicherów, którą – z pewnością – przedwcześnie zaznaczono na terenie obecnej siedziby Gminy Żydowskiej, przekształcając nazwisko Reichera na Richtera. Tym bardziej, że jednocześnie wskazano uprzednią lokalizację Gminy Żydowskiej przy ulicy Zachodniej, gdzie nie istnieje już od wielu lat.
Przy tym wszystkim wydawać by się mogło, że z informacją turystyczną w naszym mieście nie jest jednak tak źle, jeżeli wydany na dniach plan podaje, iż w Łodzi mamy obecnie trzy lokalizacje tak ważnych dla turystów miejsc, jakimi winny być placówki it. Według nich przyjezdny w poszukiwaniu wiedzy o naszym mieście może się udać na róg ulicy Piotrkowskiej i Zamenhofa, a także do Pałacu Młodzieży przy ulicy Moniuszki oraz na tyły Łódzkiego Domu Kultury przy ulicy Traugutta. Tylko dlaczego przy tych lokalizacjach zapomniano o oficjalnym adresie Centrum Informacji Turystycznej przy Piotrkowskiej 87, czyżby uznano, że tam turysta niczego ciekawego nie znajdzie. A przecież tego braku z pewnością nie uzupełni Towarzystwo Przyjaciół Łodzi, której siedzibę zaznaczono przy placu Wolności, bo tam go już dawno nie ma.
Cieszyć jednak musi fakt, że Koń Tuwimowski oraz Pomnik Kamienicy są pokazywane w tego typu opracowaniach, podobnie jak Mauzoleum Rodziny Poznańskich na Nowym Cmentarzu Żydowskim, ale wydaje się, że podobnie można byłoby pokazać dom łódzkiego architekta miejskiego Hilarego Majewskiego, a także niezmiernie łódzki dom Zewa Wolfa Reichera z zachowaną jeszcze na nim zupełnie wyjątkową malaturą.
Jarosław A. Janowski



