
Dom mody Dior wplątał się w na pozór niewinny spór związany z Chinami. Wszystko dlatego, że podczas pokazywania mapy, zabrakło oznaczenia Tajwanu jako terytorium chińskiego.
Pracownicy Diora prezentowali swoje sklepy w Chińskiej Republice Ludowej, ale nie zaznaczyli Tajwanu. Błąd został szybko wyłapany przez osobę na widowni. Dom mody wystosował oficjalne przeprosiny, zaznaczając, że szanuje integralność terytorialną Chin i obiecując, że będą wyczuleni na tego rodzaju pomyłki w przyszłości.
Dom mody Diora to nie pierwsza zachodnia marka, która popełniła tego rodzaju pomyłkę. W sierpniu pod ostrzałem znalazły się amerykański Coach, francuski Givenchy i włoskie Versace. Wszystko dlatego, że oznaczyły Hongkong, Tajwan i Makau jako oddzielne państwa.
(MMP)
foto: EPA



