Cezary Kaźmierczak z Centrum imienia Adama Smitha mówi Gazecie Prawnej, że koszt rozegrania jednego meczu w Polsce sięga już 100 milionów euro, jeśli policzymy wszystkie związane z nim wydatki.
-Już teraz wiadomo, że na tym turnieju nie zarobimy – mówi Kaźmierczak. Odmienne zdanie ma jednak Jacek Bochenek z Deloitte. Według niego organizacja Euro przyniesie Polsce długotrwałe korzyści. – Nowa infrastruktura to nasza wędka, na które złowimy kolejne duże imprezy – uważa Bochenek.
Gazeta Prawna dodaje, że możliwe jest jeszcze inne rozwiązanie, co przyznał sam szef UEFA Michel Platini. Mistrzostwa mogą zostać rozegrane niesymetrycznie – to znaczy większość meczów w Polsce, a na Ukrainie impreza odbywałaby się tylko w dwóch miastach, gdzie stadiony są już gotowe – Doniecku i Dniepropietrowsku.
Źródło: Money.pl



