Kilkadziesiąt lotów testowych przeprowadzonych przez europejskich przewoźników w niedziele (18 kwietnia) sugeruje, że przestrzeń powietrzna nad Europą może być już bezpieczna dla lotów rejsowych. Hiszpański sekretarz stanu Diego Lopez Garrido ogłosił, że wstępne wyniki wskazują, że wbrew wcześniejszym informacją chmura pyłu na Europą nie stanowi zagrożenia dla odrzutowców. Jeśli chmura będzie dalej przemieszczała się w tym samym kierunku, co dotychczas, już w poniedziałek (19 kwietnia) blisko 50 proc. europejskiej przestrzeni powietrznej zostanie ponownie otwarte.
Linie KLM oraz British Airways, które przeprowadziły własne loty testowe, twierdzą, że z wyjątkiem przestrzeni nad Islandią, reszta europejskiego nieba jest bezpieczna. Wraz z innymi liniami lotniczymi, wystosowały one prośbę o ponowne otwarcie przestrzeni powietrznej nad Europą.
Według Oliviera Jankoveca, dyrektora generalnego Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI – Airports Council International), lotniska już straciły blisko 136 milionów euro, a warunki meteorologiczne nad Europą dotknęły blisko 7 milionów pasażerów. Jankovec podkreślił, że skutki wybuchu islandzkiego wulkanu są być może nawet gorsze dla przemysłu lotniczego niż ataki z 11 września 2001 roku.
Już w niedziele (18 kwietnia) niektóre europejskie lotniska, między innymi w Niemczech, Hiszpanii oraz Francji, zostały ponownie otwarte. Jednak większość lotnisk pozostaje zamkniętych, a pasażerowie mają kłopot ze znalezieniem wolnych pokoi w hotelach. Specjaliści oceniają, że minie jeszcze kilka dni nim ruch lotniczy powróci do normy.
Linie KLM oraz British Airways, które przeprowadziły własne loty testowe, twierdzą, że z wyjątkiem przestrzeni nad Islandią, reszta europejskiego nieba jest bezpieczna. Wraz z innymi liniami lotniczymi, wystosowały one prośbę o ponowne otwarcie przestrzeni powietrznej nad Europą.
Według Oliviera Jankoveca, dyrektora generalnego Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI – Airports Council International), lotniska już straciły blisko 136 milionów euro, a warunki meteorologiczne nad Europą dotknęły blisko 7 milionów pasażerów. Jankovec podkreślił, że skutki wybuchu islandzkiego wulkanu są być może nawet gorsze dla przemysłu lotniczego niż ataki z 11 września 2001 roku.
Już w niedziele (18 kwietnia) niektóre europejskie lotniska, między innymi w Niemczech, Hiszpanii oraz Francji, zostały ponownie otwarte. Jednak większość lotnisk pozostaje zamkniętych, a pasażerowie mają kłopot ze znalezieniem wolnych pokoi w hotelach. Specjaliści oceniają, że minie jeszcze kilka dni nim ruch lotniczy powróci do normy.
Opracował: Maciej Pletnia



