
Zrealizowany z finansowym udziałem samorządu województwa kujawsko-pomorskiego najnowszy obraz fabularny Janusza Majewskiego „Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy”, do którego plenery kręcono między innymi w Ciechocinku i Toruniu, zebrał siedem nominacji do nagród Polskiej Akademii Filmowej. Laureatów Orłów 2016 poznamy w marcu.
„Excentrycy …”, oprócz nagrodzonego już Srebrnym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie filmu Małgorzaty Szumowskiej „Body/Ciało” (w sumie 9 nominacji) i wyreżyserowanego przez Kingę Dębską obrazu „Moje córki krowy” (7 nominacji), mają szansę na nagrodę w kategorii najlepszy film. O Orły 2016 ubiegają się także odtwórca głównej roli męskiej Maciej Stuhr, Wojciech Pszoniak w kategorii drugoplanowa rola męska (za kreację u Majewskiego otrzymał już nagrodę główną na festiwalu w Gdyni) i Anna Dymna (drugoplanowa rola kobieca), a także autor scenografii Andrzej Haliński i odpowiedzialny za ścieżkę muzyczną Wojciech Karolak oraz dźwiękowcy Krzysztof Jastrząb i Mateusz Irisik.
„Excentrycy …” to z całą pewnością jeden z najlepszych filmów roku. W obsadzie, poza Dymną, Pszoniakiem i Stuhrem, także Natalia Rybicka, Sonia Bohosiewicz, Wiktor Zborowski i Adam Ferency. Majewski zrobił pogodny film o miłości, Polsce schyłku lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku i swingującym jazzie niosącym powiew wolności, pieniędzy i Zachodu. Kujawsko-pomorskie plenery kręcono w drugiej połowie kwietnia 2015, ekipa filmowców zawojowała przede wszystkim Ciechocinek, w którym kręcono ujęcia eksploatujące najpiękniejsze miejsca naszego najbardziej znanego uzdrowiska. Dzieło powstało z udziałem finansowym kujawsko-pomorskiego marszałkowskiego funduszu filmowego, wykorzystującego lokowanie (product placement) jako narzędzie kreatywnej promocji marek.
– Obejrzałem „Excentryków …” z przyjemnością i przychylam się do opinii tych, którzy uważają, że to znakomita produkcja. Trzymam kciuki i liczę na jakieś trofeum dla twórców – deklaruje marszałek Piotr Całbecki.
O tym kto ostatecznie otrzyma polskie Oskary zdecyduje w głosowaniu ponad sześciuset członków Polskiej Akademii Filmowej. Galę rozdania Orłów zaplanowano na 7 marca.
foto: materiały producenta




Jedna odpowiedź
To chyba nie jest jakieś nadzwyczajne arcydzieło, ale za to dobrze zrobiona i świetnie zagrana, bezpretensjonalna opowieść o miłości do muzyki i do kobiety, osadzona w bardzo znamiennym okresie historii powojennej Polski. Nakreślona na tle bardzo delikatnie zarysowanego wątku dramatycznego – no i jednak zakończona tragicznie dla dwójki głównych bohaterów! Ciekawie nakreślone postacie (niektóre może nawet odrobinę karykaturalnie?), niebanalne plenery (może tylko Toruń trochę za ładny jak na koniec lat 50.!) no i sporo znanej wszystkim muzyki w oryginalnym wykonaniu. Razem solidna porcja rozrywki w dobrym smaku. Trzymam kciuki za powodzenie!
PS.
Widzowie spoza dawnej „żelaznej kurtyny” powinni przez seansem przeczytać krótki wstęp, przedstawiający tło historyczne i społeczne wydarzeń przedstawianych na ekranie – inaczej nie zrozumieją intrygi, prowadzącej do kluczowego momentu filmu!