Sjesta, czyli słynna przerwa w czasie największego upału, początkowo miała być przerwą na lunch, ale dziś kojarzy się również z krótką drzemką. Wiele południowców nie wyobraża sobie dnia bez ukochanej sjesty. Tymczasem całkiem możliwe, że sjesta może zostać zlikwidowana. Premier Hiszpanii Mariano Rajoy proponuje prawdziwą czasową rewolucję. Chciałby znacznie skrócić przerwę na lunch, a zarazem cały dzień pracy. A przy tym cofnąć zegarki o godzinę. Obecnie zegarki w Madrycie wskazują taki czas, jak w Warszawie. Po zmianie zrównałyby się z tym w Londynie. Eksperci popierają Premiera.
oprac. Katarzyna Kopeć
foto: sxc.hu



