
Hotele w Phuket i Pattaya są ponownie zamykane z powodu kolejnego wzrostu liczby przypadków zachorowań COVID-19 w Tajlandii.
Trzecia fala infekcji COVID-19 przetacza się przez Tajlandię, zmuszając hotelarzy do ponownego zamykania swoich biznesów. Jak zaznaczyła prezes Thai Hotels Association (THA) Marisa Sukosol Nonpakdee, pandemia wpłynęła nie tylko na wynajem pokoi, ale także na restauracje hotelowe i centra konferencyjne. – Tylko hotele, które mają mocne fundamenty finansowe i otrzymują wsparcie od firm macierzystych, będą w stanie przetrwać – powiedziała Marisa Sukosol Nonpakdee.
Aktualnie mniej niż połowa hoteli w ośrodkach turystycznych jest otwarta, a wiele z nich rozważa zamknięcie do października.
THA zwraca uwagę, że zwiastuje to wzrost bezrobocia w sektorze turystycznym, kiedy już obecnie – jak podał Bank of Thailand – 45 procent pracowników hoteli jest bez pracy.
Apel o szczepienia
Dlatego THA apeluje o szczepienia przeciw COVID-19 całego społeczeństwa Tajlandii.
Oprócz szczepień THA wzywa rząd do kontynuowania planów otwarcia Phuket w lipcu dla zaszczepionych turystów, bez konieczności przechodzenia przez nich kwarantanny. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj>>
Tymczasem sytuacja w Phuket jest trudna. Kongsak Kupongsakorn, prezes Southern Chapter THA, powiedział, że w Phuket otwartych jest około 200-300 hoteli, w sumie 15 tysięcy pokoi.
Jednak turyści wstrzymują rezerwacje, czekając na postępy tajskiego rządu w walce z pandemią. Hotele liczyły na dochody podczas Songkran i wakacji szkolnych, jednak rosnąca liczba zachorować nie zachęciła ludzi do wyjazdów.
THA alarmuje, że jeśli rząd nie będzie w stanie zapewnić szczepionek i otworzyć Phuket, wiele małych i średnich hoteli – oraz powiązanych z nimi firm zbankrutuje – ponieważ większość oszczędności została już wydana na przetrwanie pierwszych fali pandemii.


