Kurort, czy też uzdrowisko, wydają się być ogólnie znanymi i rozpoznawalnymi pojęciami dla wszystkich. Podobnie Polanica Zdrój z jej Wielką Pieniawą, parkiem zdrojowym, czy też Pijalnią Wód Mineralnych.
Można byłoby również przyjąć, że taką szczególnie markową wodą mineralną w Polanicy od lat jest akurat Staropolanka, której znaczenie dla zdrowia i to głównie przybywających do tak znanego uzdrowiska kuracjuszy, podkreślają liczne ogłoszenia i reklamy.
Ale nie wszystkie.
Oto na terenie polanickiego Specjalistycznego Centrum Medycznego reklamuje się zupełnie inną wodę mineralną pod nazwą Kropla Beskidu.
W takiej sytuacji otwartym wydaje się być pytanie, czy to miejscowi lekarze uznali, iż lokalna woda mineralna swą jakością nie dorównuje konkurencyjnej wodzie z odległych Beskidów, czy też w budowie własnej marki zupełnie zawiódł lokalny marketing.
A może i jedno, i drugie
Jarosław A. Janowski




