
Po niedawnym ponownym otwarciu Japonia mierzy się z falą turystów międzynarodowych – których nie ma kto obsługiwać.
Dwuletnie zamknięcie spowodowało, że lotniska i obiekty turystyczne straciły pracowników, którzy nierzadko zmienili sektor zatrudnienia.
Według danych Teikoku Databank, w styczniu 78 proc. właścicieli hoteli w Japonii stwierdziło, że cierpi na poważny niedobór personelu, który mogliby zatrudnić w pełnym wymiarze godzin, a 81 proc. pracowników było zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy.
W szczególności trudno jest znaleźć wykwalifikowanych i doświadczonych pracowników, do pracy nie tylko w hotelach. – Prawdziwym wyzwaniem jest znalezienie przewodników z doświadczeniem i znających angielski – mówi menedżer produktu Intrepid Travel Karen Zhou.




Jedna odpowiedź
Cooo … zaraz im poślę pracowników ze wschodu …