
Katarzyna Sobierajska została odwołana z funkcji wiceministra sportu i turystyki – podaje TVN24 Biznes i Świat. Nieoficjalnie mówi się, że zastąpić ją ma minister Tomasz Jędrzejczak z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Katarzyna Sobierajska przez ostatnie trzy lata pracowała nad koncepcją utworzenia Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Projekt kilkakrotnie trafiał na posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów, ale z powodu licznych uwag nigdy nie został przekazany do dalszych prac. W sierpniu ostatecznie zrezygnowano z projektu.
– Jesteśmy zaskoczeni i zdziwieni tą decyzją – mówi prezes Polskiej Izby Turystyki Paweł Niewiadomski. – Mam nadzieję, że jej następca, niezależnie od tego kto to będzie, dorówna jej kompetencjami. To bardzo ważne, bo zmiana stanowisku ministra odbywa się w bardzo istotnym momencie dla turystyki. Jest kilka otwartych projektów, które trzeba szybko i sprawnie dokończyć, jak nowa dyrektywa o turystyce przygotowywana przez Unię Europejską, konieczność zmiany ustawy o usługach turystycznych, kwestia uregulowania ochrony klientów biur podróży. Nie jest tajemnicą, że wiele razy nie zgadzaliśmy się panią minister i się z nią ścieraliśmy, ale trudno odmówić jej otwartości na rozmowę i przygotowania merytorycznego – dodaje Niewiadomski.




7 Responses
To całkiem miła i sympatyczna osoba, ale totalnie nieskuteczna i pozbawiona umiejętności zarządzania.
Mam mieszane uczucia…
Miałem przyjemność pracować z Katarzyną Sobierajską. Wspaniały człowiek. Najlepszy z wszystkich byłych podsekretarzy, normalna kobieta nie nosząca wysoko głowy z uwagi na pełnione stanowisko. Cóż kolesie typy typu Biernat, Raś, eks Półgrabski, Rolnik rządzą. Czystek w ministerstwie ciąg dalszy. Zwalnia się solidnych i uczciwych a oszuści i łoBuzy siedzą dalej i mają się dobrze. Taką mamy demokrację.
To chyba jednak pozytywny sygnał, że Pani Premier – oprócz solidności i uczciwości – przy ocenie pracy podsekretarzy stanu, uwzględnia również kryterium kompetencji zawodowych.
ten „wspaniały człowiek” (Sobierajska) nie potrafi opracować i stworzyć systemu, w którym ubezpieczyciel zajmuje się ochroną klienta. Sobierajska z uporem maniaka forsowała fundusz gwarancyjny, który byłby beczką bez dna i pożywką dla wyłudzaczy, a wszystko to z naszych(podatników) pieniędzy. Pytanie brzmi : po co nam ktoś taki „najlepszy z wszystkich podsekretarzy”, kto marnuje kasę, nie potrafi zarządzać pieniędzmi podatnika i wprowadza przepisy drenujące skarb państwa ?!!!
Solidna, uczciwa i normalna Osobowość.
Czego było jednak brak ? ….Skuteczności i jeszcze raz skuteczności. Wyższe gwarancje turystyczne nie załatwiły i nie załatwią problemu turystów w razie upadłości, fundusz gwarancyjny, też nie załatwi sprawy.Nikt nie będzie płacił po 15- 20 zł „pasożytom stołkowym” obsługującym ten fundusz. Musi być porządna ustawa o turystyce i wymagalność wobec biur podróży , wraz z konsekwencjami wobec zarządzających tymi biurami podróży i organizatorami. Nie może być tak, że biuro podróży „dogorywa” a czerpie się pieniądze od klientów, którzy nie wyjeżdżają na wypoczynek a po 3 latach , klient otrzymuje zero złotych ze swoich pieniędzy a zarządzający upadłym biurem podróży założył w międzyczasie 3 kolejne biura i zero odpowiedzialności. Jeśli państwo zezwala na takie procedury działania, to państwo będzie ponosić odpowiedzialność za brak nadzoru w tym zakresie. Pierwszy wyrok już jest negatywny dla państwa w tym zakresie, o czym informowała prasa. MSiT mówiło, że to jest poza nimi, a jednak tak nie było i nie jest. Pani Minister nie sprostała tym wyzwaniom. Czy następcy sprostają, pokaże życie…..Moim zdaniem nie, gdyż wykształcenie i życiorysy nie są spójne z turystyką. Obym się mylił…..
a jednak ta radosna „implementacja” dlugo będzie odbijać się szerokim echem – nawet w energetyce…
http://www.rp.pl/artykul/1224537.html
STÓJ HALINA !!! ♋