Czternaście osób, w tym sześciu cudzoziemców, zginęło w katastrofie samolutu pasażerskiego w okolicach Katmandu, stolicy Nepalu.
Na pokładzie małego samolotu nepalskiej lini Angi Air znajdowało się jedenastu pasażerów oraz trzech członków załogi. Zabici obcokrajowcy to czterech Amerykanów, Japończyk i Brytyjczyk.
Samolot produkcji niemieckiej Dornier wyleciał dzisiaj rano (24 sierpnia) do Lukli, bazy wypadowej na Mount Everest. Silny deszcz zmusił maszynę do zawrócenia w kierunku Katmandu. Do katastrofy doszło w okolicy wioski Shikharpur, ok. 80 kilometrów na południe od stolicy kraju.
Główną przyczyną katastrofy były fatalne warunki atmosferyczne, w Nepalu obecnie trwa pora deszczowa. Prawdopodobnie do wypadku doszło również na skutek awarii silnika. Służby ratownicze nie miały możliwości dostania się na miejsce tragedii, a deszcz uniemożliwił wysłanie helikoptera wojskowego.
Według nepalskiej telewizji samolot rozpadł się na kawałki.
W 2008 roku, w podobnym wypadku na lotnisku w Lukli rozbił się samolot lini lotniczej Yeti Airlines. Zgineło wówczas 18 turystów, głównie obywateli z Niemczech.
Opracowała: Iga Potocka



