Kenijscy organizatorzy turystyki martwią się o przyszłość sektora w tym roku. Pomimo pozytywnego trendu w czasie przerwy bożonarodzeniowej i współczynnika obłożenia hoteli na wybrzeżu w wysokości 100%, kryzys na globalnym rynku ekonomicznym i zawirowania polityczne w Kenii w 2008 wpłynęły negatywnie na destynację, czego skutki będą widoczne także w 2009. W szczególności zabrakło i będzie brakować przyjazdów z rynków wiodących, czyli z Europy i z USA. Nawet napływ turystów z Chin i krajów afrykańskich nie jest w stanie zrekompensować strat liczbowych, szczególnie po roku 2007, w którym zanotowano rekordowe wyniki.



