Kolejne problemy samolotu Centralwings

Samolot linii Centralwings znów miał problemy z lądowaniem. Podobnie jak podczas czwartkowej awarii na Okęciu, w maszynie lecącej nocnym kursem z Warszawy do Dublina zawiódł jeden z czujników.

Boeing 737 podchodził do lądowania w Dublinie trzy razy. Później przez 6 godzin z powodów technicznych nie mógł wystartować. 40 pasażerów wróciło do Warszawy w środku nocy.

Pasażerowie opowiadali po przylocie, że w czasie tych 6 godzin oczekiwania na lotnisku w Dublinie otrzymali 2 bony o wartości 7 euro na posiłki. Narzekali, że nie doczekali się informacji, co się dzieje, tylko co godzinę słyszeli lakoniczne komunikaty. Ubolewali, że nikt z linii Centralwings ich nie przeprosił za to, co się stało.

Przypomnijmy, iż 10 kwietnia pilot boeinga 737 linii Centralwings ze 118 pasażerami na pokładzie zgłosił, że ma kłopot z podwoziem. Samolot leciał z Warszawy do Edynburga. Po starcie do Edynburga kontrolki sygnalizowały nieprawidłowe zamknięcie. Na lotnisko Okęcie zostały wezwane z miasta jednostki Straży Pożarnej i karetki pogotowia. Okazało się, że podwozie działa i wysunęło się. Samolot tuż po 8.00 rano bezpiecznie wylądował na Okęciu. Wcześniej boeing krążył między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim. Później gdy przeleciał nisko nad lotniskiem, a służby stwierdziły, że podwozie się otwiera, zdecydowano o lądowaniu. Pasażerowie później relacjonowali, że załoga ich poinformowała, że wystąpiły problemy z elektroniką.

Źródło: gazeta.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *