
– Jestem gotowa do końca przyszłego roku zakończyć sprawę wiz dla Polaków. Ta sprawa jest dla mnie priorytetem – powiedziała w wywiadzie dla TVN24 Georgette Mosbacher, ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce.
Pani ambasador dodała też, że „niemalże wstydzi się, że Polska wciąż musi ubiegać się o wizy”. – Jesteście wspaniałym sojusznikiem, z całą pewnością najsilniejszym w tym regionie. Macie 10 milionów Polaków, którzy mieszkają w Stanach. Więc jesteśmy tak czy inaczej spokrewnieni i powiązani ze sobą – powiedziała. – Jestem gotowa, żeby sprawę wiz dla was załatwić. Wiem, że to niełatwy temat – dodała.
– Z końcem przyszłego roku pan mnie tu posadzi i powie: pani obiecała, a tego nie dała – zwróciła się do prowadzącego wywiad Piotra Kraśki. – Nie lubię przegrywać, lubię konkurencję. Kiedy mówię, że coś zrobię, to znaczy że to zrobię. Więc teraz wyszłam przed szereg. Powtórzymy ten wywiad i powiem: tak, znieśliśmy wizy – powiedziała Mosbacher.
Bez wizy do USA
Deklaracja amerykańskiej ambasador jest dość jednoznaczna, ale zgodnie z amerykańskim prawem, żeby nasz kraj został objętym ruchem bezwizowym (Visa Waiver Program), musimy przede wszystkim spełnić jedno ważne kryterium. Chodzi o odsetek obywateli, którym amerykańskie służby imigracyjne odmówiły wizy B1/B2 (turystycznej i biznesowej). W ciągu amerykańskiego roku budżetowego – od 1 października do 30 września – nie może on być wyższy niż 3 proc. W 2017 r. wyniósł on 5,9 proc.
Być może w poprawie tej statystyki, pomoże nieco zakończona z końcem września tego roku, kampania LOT i Polskiej Izby Turystyki, która zrzesza prawie 500 firm z branży.
Obecnie, do USA wjeżdżać bez wizy mogą obywatele 38 państw, w tym 23 z UE. Są wśród nich także kraje z naszego regionu, np.: Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia. Jedynie Polska, Bułgaria, Rumunia, Chorwacja i Cypr nadal nie spełniają warunków programu.
Program bezwizowy umożliwia legalny pobyt w USA do 90 dni w celach turystycznych, rodzinnych i biznesowych.
źródło: gazeta.pl
foto: Mirosław Gleb



