Na lotniskach w Stanach Zjednoczonych wprowadzono nowe środki bezpieczeństwa: kontrolę elektroniczną. W dokumencie wydanym przez agencję ds. kontroli celnej i granicznej, wyjaśnia się, że „urzędnicy mogą zatrzymać dokumenty i sprzęt elektroniczny należący do podróżnych na okres niezbędny do ich przebadania”. Kontrola może być przeprowadzona na miejscu, czyli na lotnisku, lub też na zewnątrz, przy udziale prywatnych spółek pomagających w tłumaczeniu z języków obcych, jak również w odszyfrowywaniu chronionych plików.
W rzeczywistości kontrole elektroniczne rozpoczęły się nieoficjalnie już kilka miesięcy temu na lotniskach kalifornijskich i nowojorskim JFK, gdzie urzędnicy zażądali od pasażerów udostępnienia ich notebooków. Decyzja ta wzbudziła polemikę ze strony demokratów: senator Russell Feingold użył w związku z tą procedurą określenia „niepokojąca polityka”.
Opr. Elżbieta Buczkowska



