
Jedną z najbardziej chyba znanych kopalń, udostępnianych turystom, jest Kopalnia Soli w Wieliczce. Dziś jednak zaglądamy do Zabrza i do tamtejszej kopalni węgla kamiennego Guido.
Kopalnia proponuje kilka turystycznych tras, dostosowanych do wieku oraz możliwości i zdrowia. Poziom 170 możemy zwiedzać bez ograniczeń wiekowych. Najczęściej tą część kopalni zwiedzają całe rodziny. Zjeżdżając górniczą windą, znajdziemy się w zupełnie innym świecie. XIX-wieczna kopalnia wita tajemnicą, półmrokiem i niezwykłymi opowieściami przewodnika. Dzieci w różnym wieku dowiedzą się tu, co w kopalni robiły konie, jak się tu dostały i ile kosztowały. Zobaczą podziemne stajnie oraz górnicze narzędzia. Wędrując wyrobiskiem, usłyszeć też można dobiegające z oddali rozmowy górników czy piski szczurów – oczywiście nie autentyczne, jedynie odtworzone. Poziom 170 jest w pełni oświetlony. Z kolei poziom 320 przeznaczony jest dla nieco starszych. Na ten poziom zjeżdżać mogą dzieci od lat 6, pewnie dlatego, że turysta musi się tutaj nieco wysilić. Trasa liczy bowiem około 2,5 km. Warto jednak się potrudzić, gdyż można tu z bliska zobaczyć pracę kombajnu węglowego i innych maszyn. Ta część zwiedzania najbardziej podoba się chłopcom zafascynowanym techniką.

Wielką frajdą dla wszystkich jest przejażdżka uruchomioną w 2012 roku, podwieszaną pod stropem przekopu kolejką górniczą. Turyści pokonają nią ok. 400 metrów. Wagoniki są zamykane, a prędkość niewielka. Kopalnia Guido to nie tylko trasy turystyczne, to również wiele propozycji kulturalnych, rozrywkowych i edukacyjnych, adresowanych zarówno do dorosłych, jak i dzieci. W kopalni zdarzają się koncerty, przedstawienia teatralne, warsztaty. Ostatnio uruchomiony został też poziom 355. Trasa ta adresowana jest do osób przygotowanych na spory wysiłek i solidną porcję wrażeń, bowiem przebywa się ją w pełnym ekwipunku. Sztygarski strój, który zakładają zwiedzający, to flanelowa koszula, gumioki, hełm oraz lampa z pokrowcem. Półtorej kilometra górniczymi chodnikami, upady o sporym nachyleniu, wzniosy, zaniżenia i ciasne przejścia- to krajobraz trasy na poziomie 355, który choć w minimalnym stopniu pozwoli nam wyobrazić sobie pracę górnika.
tekst i zdjęcia: Katarzyna Kopeć



