Jak poinformował niemiecki Spiegel, w połowie lutego w prowincji Ryanggang leżącej przy granicy z Chinami doszło do dość nietypowego wypadku. Na jednym z pól uprawnych zapadła się ziemia i powstał ogromny krater – prawdopodobnie jest to lej.
Korea Północna jest jednym z najbardziej odizolowanych krajów na świecie, dlatego nie ma żadnych konkretnych informacji na temat tego zdarzenia. Według Radio Asia do powstania krateru mogło dojść już na początku lutego. Radio podało, że w momencie powstawania zapadliska na polu znajdowało się kilkadziesiąt osób – poprawiały żyzność gleby w ramach corocznej akcji organizowanej przez komunistyczny reżim. Niestety w wypadku zginęło 11 osób, a 30 zostało rannych. Większość poszkodowanych to kobiety.
Lej mógł powstać w wyniku np.: zapadnięcia się stropu jaskini, albo jakiegoś wyrobiska lub obniżenia lustra wody. Nie jest to pierwszy przypadek tego typu na świecie. Do podobnego zdarzenia doszło między innymi w stolicy Gwatemali w 2010 roku, kiedy to na środku skrzyżowania powstał lej o średnicy 30m i głębokości 60m.



