
Tajski narodowy przewoźnik Thai Airways planuje pozwać pasażera, który złożył skargę na Facebooku w związku z przekierowaniem jego lotu.
Pasażer dał upust swojej frustracji po tym, jak pod koniec ubiegłego miesiąca jego lot z Bangkoku do Melbourne został przekierowany do Sydney z powodu słabej widoczności, co spowodowało ponad czterogodzinne opóźnienie. W usuniętym już poście pasażer zasugerował, że to nieprawda i spekulował, że w samolocie mogło być mało paliwa.Kwestionował także asertywność pilota linii lotniczej wobec kontrolerów ruchu lotniczego.
Jeden z pilotów Thai Airways, kapitan Faisal, który ma popularne konto na Facebooku, odpowiedział, że raporty o pogodzie w kokpicie są znacznie bardziej wyspecjalizowane niż aplikacje pogodowe na smartfony. „Decyzja o zmianie trasy była zgodna z normalnymi standardami bezpieczeństwa” – dodał.
Pasażer zaproponował, że przeprosi pilota linii lotniczych podczas ponownej podróży do Tajlandii. Jednak to nie zadowala Thai Airways. Linia lotnicza twierdzi, że planuje podjąć działania prawne. Twierdzi, że post może zaszkodzić jej reputacji.



