Atrakcyjne położenie w sąsiedztwie dużego parku, budowanego basenu olimpijskiego i hali lodowej, Targów Lubelskich, dogodny dojazd… to dostateczne atuty dla powstającego w Lublinie stadionu. Godząc funkcje wszystkich obiektów, w tym i stadionu, można powtórzyć za prezydentem Lublina, Krzysztofem Żukiem, że tworzy się w dolinie Bystrzycy obszar rekreacji i wypoczynku z prawdziwego zdarzenia.
Ale tymczasem mowa o stadionie. Na pozyskanym terenie po zlikwidowanej lubelskiej cukrowni od ubiegłego roku trwają prace budowlane. 22 października ukończono stan surowy obiektu i, zgodnie z tradycją, zawieszono symboliczną wiechę.
Przez zimę Budimex – firma wykonawcza – planuje prace wykończeniowe wewnątrz budynku stadionu. A będą tu zlokalizowana różne pomieszczenia: sale do ćwiczeń, szatnie, część administracyjna i socjalna. Osobną rzeczą jest przygotowanie zadaszonych trybun, które mają pomieścić 15,5 tys. widzów. Według projektu, stadion będzie miał także dwa boiska treningowe – jedno z trawy naturalnej, drugie z syntetycznej oraz bieżnię tartanową i treningową. Ale to prace na początek przyszłego roku, tak, by w czerwcu 2014 r. nastąpiło kompleksowe oddanie stadionu do użytkowania.
Prezydent podkreśla, że stadion (obok planowanych obiektów sąsiednich) „to jedna z najważniejszych inwestycji w zakresie infrastruktury sportowej”. Należy jednak dodać, że stadion będzie służył nie tylko imprezom sportowym, lecz także imprezom kulturalnym, w tym zwłaszcza dużym koncertom muzycznym.
Koszt budowy stadionu to 155 mln zł, z czego 67 mln zł pochodzi z funduszy unijnych.
E.M.



