Muzea jedzenia i picia




Nierzadko, idąc do muzeum dopada nas głód i to bynajmniej nie głód zwiedzania.
Jak powszechnie wiadomo, spożywanie posiłków w muzeum jest niedozwolone. Istnieją jednak muzea, w których nasze myśli są niejako zmuszone, by krążyć wokół jedzenia. W niektórych można nawet wprowadzić myśli w czyn, coś zjeść albo ukoić pragnienie. Muzea jedzenia i picia, bo o nich mowa, przyciągają wielu turystów, którzy zaskoczeni są widokiem eksponatów. Zważywszy jednak na istnienie muzeum marihuany, nikogo nie powinno zdziwić ot, np. muzeum makaronu.

 
Toruńskie pierniki

 Toruń od wieków słynie z wyrobu pierników. Dlatego właśnie tu funkcjonuje Żywe Muzeum Piernika nawiązujące do średniowiecznej tradycji wyrobu tego specjału. Odwiedzający mają okazję wziąć czynny udział w pokazie przygotowania piernikowego ciasta wedle starodawnej receptury. Wszystko to w odtworzonej, XVI-wiecznej piernikarni, w której unosi się zapach korzennych przypraw i miodu. Można tam więc nie tylko poznać historyczne tajniki piekarskie, ale również samemu spróbować swoich sił w wyrobie piernika: samodzielnie przesiać mąkę, rozwałkować ciasto i nadać mu niepowtarzalny kształt. Własny wyrób można zabrać na pamiątkę i w zależności od preferencji –  zachować lub po prostu zjeść.
Skosztować toruńskich wypieków można także w kawiarence przy muzeum albo wraz z pamiątkami zakupić w tamtejszym sklepiku. Muzeum dysponuje także niebanalną ofertą dla firm. Można bowiem zamówić logo własnej firmy w nietypowej, bo piernikowej formie. Istnieje też możliwość organizacji imprez i spotkań firmowych.

 

Złoty napój

 Wielbiciele piwa mogą odwiedzić Muzeum Browaru w Żywcu. Tam, w niezwykłej atmosferze i inscenizacji, zapoznamy się zarówno z historią Browaru, jak i procesem wytwarzania piwa. Wędrując po starych piwnicach, dowiemy się, jakie składniki potrzebne są do produkcji tego napoju, a także obejrzymy eksponaty w tym dawne urządzenia i przyrządy niezbędne do jego robienia. W celu lepszego zobrazowania funkcjonowania Browaru na przestrzeni dziesiątków lat zrekonstruowano XIX-wieczną, tętniącą życiem uliczkę w Żywcu oraz dawną karczmę galicyjską. W halach produkcyjnych zobaczymy, jak przebiega proces produkcji i butelkowania złotego napoju. Zwiedzanie Browaru połączone jest z degustacją wytwarzanego piwa, które nigdzie nie smakuję lepiej niż właśnie w Browarze Żywieckim.
W styczniu br. Muzeum Browaru Żywiec zostało wliczone do Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego ERIH (European Rout of Undustrial Heritage). Stało się tym samym jednym z najbardziej znaczących pod względem historycznym miejsc dla europejskiej turystyki.

 

A może kromka chleba?

 W miejscowości Radzionków, położonej w województwie śląskim, znajduje się Muzeum Chleba. Zawiera ono mnóstwo zabytkowych przedmiotów związanych z pieczeniem chleba. Wśród nich są: stare piece, dawne formy, maszyny, naczynia, najróżniejsze przyrządy, pocztówki, fotografie, dokumenty z okresu XIX i XX wieku oraz archiwalne dokumenty z XVI i XVII wieku. W muzeum tym dowiemy się, jakie zboża występują w Polsce i jak wyglądają, obejrzymy najróżniejsze formy chleba oraz zdobędziemy wiedzę na temat historii i tradycji związanej z pieczywem. Każdy może podjąć próbę przygotowania i uformowania ciasta chlebowego. Własny wyrób można na miejscu skonsumować.

 

Na obiad makaron

 Krajem, który kojarzony jest z makaronem, są niewątpliwie Włochy. Nic więc dziwnego, że właśnie tam, w centrum Rzymu, powstało Muzeum Makaronu ─ Museo della Pasta.
Turyści przybywający do Rzymu mają niepowtarzalną okazję, by poznać tajniki produkcji włoskiego makaronu, jego historię oraz rodzaje. W muzeum można również zapoznać się z dawnym oprzyrządowaniem do produkcji makaronu.

 

Na deser czekolada

 W Kolonii istnieje największe na świecie Muzeum Czekolady. Można tam dowiedzieć się wszystkiego na temat procesu produkcji oraz historii czekolady. Fani słodyczy mogą poszerzyć informacje o pozyskiwaniu i suszeniu ziarna kakaowca oraz jego rodzajach. W specjalnie przygotowanym pomieszczeniu można zobaczyć, jak rosną np. drzewka kakaowca. Odwiedzający dokonują także degustacji czekolady, która wypływa ze znajdującej się w muzeum fontanny. Mamy jednak złą wiadomość dla łasuchów: można nabrać tylko odrobinę wypływającej słodyczy na wafelek. Pokusie nabrania większej ilości trudno się oprzeć zwłaszcza, że całe pomieszczenie przepełnione jest aromatem czekolady.
W hali produkcyjnej zobaczymy, jak wygląda proces produkcji klasycznej czekolady, pomadek i innych słodkości.

Opracowała: Sylwia Klonowska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *