Nowy hotel w murach po fabryce rowerów

W centrum Łodzi ruszyła budowa kolejnego hotelu. Powstaje przy skrzyżowaniu ul. Gdańskiej i Andrzeja Struga, na terenie dawnego kompleksu fabrycznego, produkującego m.in. rowery i maszyny włókiennicze.

Jego stylowe mury z czerwonej cegły przetrwały do dzisiaj. Na ścianie szczytowej zachował się okazały napis: CBT Fabryka Maszyn. W budynku tym mieściły się znane kluby i puby: „Fafik“ i „Riviera“. Szyld po tym ostatnim wciąż zdobi ścianę nad wejściem.

Właśnie dwa takie budynki w kształcie litery „L“, z wieżyczką na spojeniu, po kapitalnym remoncie zostaną przekształcone w hotel. Do nich będą dobudowane dwa kolejne obiekty w kształcie litery „L“. W ten sposób powstanie zamknięta podkowa – niczym w starych zamkach. Hotel będzie mieć dziedziniec pośrodku z wjazdem od ul. Struga.

– Hotel budujemy na terenie wydzielonym od Fabryki Maszyn Cenaro – informuje Zdzisław Wojtczak, kierownik robót. – W pofabrycznym budynku wymieniliśmy już okna i przystąpiliśmy do budowy nowych obiektów. Na parterze od strony ul. Struga będą punkty handlowo-usługowe, a obok, równolegle do ul. Gdańskiej, sala konferencyjna. Na dziedzińcu powstanie parking. Prace potrwają do końca przyszłego roku. Inwestorem jest łódzka firma Metalpol.

Roboty ruszyły z poślizgiem, bo przeciwko budowie hotelu zaprotestowali mieszkańcy sąsiedniej kamienicy przy ul. Struga. Obawiali się, że ich okna z boku budynku, od strony ul. Gdańskiej, zasłoni trzypiętrowy gmach. Zdzisław Wojtczak twierdzi, że racja była po stronie inwestora, bowiem zgodnie z przepisami okna z boku kamienicy, do której można dostawić inny budynek, nie powinny być tam zrobione.

Fabryczny kompleks nie figuruje w ewidencji zabytków. Od strony ul. Gdańskiej stoi stylowa willa, w której znajduje się przedszkole. Najpewniej należała do dawnego właściciela fabryki. Ta zaś – jako Fabryka Maszyn Dziewiarskich – powstała w końcu XIX stulecia i należała Edwarda Zelera. Hotel nie ma jeszcze nazwy.

Źródło: horeca.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *