
Potencjał turystyczny Podkarpacia jest imponujący – takie przesłanie towarzyszyło spotkaniu marszałka Władysława Ortyla z Honoratą Pierwolą, prezes Polsko-Amerykańskiego Towarzystwa Biur Podróży SPATA w Nowym Jorku, która w towarzystwie pani Niny Tyra, członek zarządu SPATA, wizytuje województwo podkarpackie. Udział w spotkaniu wzięli także: wicemarszałek Bogdan Romaniuk, Zbigniew Halat, wiceprezes Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka oraz Marcin Fijołek, prezes PROT.
Celem spotkania było zaprezentowanie możliwości turystycznych naszego regionu oraz przewag konkurencyjnych, jakimi dysponuje w tym zakresie Podkarpackie. Gościom ze Stanów Zjednoczonych pokazano filmy promujące region oraz zaprezentowano ofertę turystyczną. Dziś, obie panie uczestniczą w objeździe po województwie, zobaczą między innymi Zamek w Krasiczynie i kompleks w Arłamowie.
Wizyta pani prezes na Podkarpaciu jest konsekwencją zarówno rozmów nawiązanych podczas ubiegłorocznego Forum Polonii Amerykańskiej, które odbyło się w naszym regionie, ale też następstwem majowej wizyty w Chicago, kiedy zaprezentowano ofertę turystyczną Podkarpacia przygotowaną przez PROT oraz filmy promujące region. Podkarpacka oferta została wówczas przyjęta z dużym zainteresowaniem.
SPATA to organizacja skupiająca agencje turystyczne z terenu całych Stanów Zjednoczonych. Towarzystwo rozpoczęło swoją działalność 18 sierpnia 1959 r. w Nowym Jorku. W ciągu ponad 50-letniej historii SPATA liczba członkostwa wzrosła do ponad 150 aktywnych i stowarzyszonych agencji członkowskich, linii lotniczych, operatorów turystycznych i firm mających bezpośrednie wpływ na promowaniem turystyki w Polsce, Europie Środkowej i byłych krajach radzieckich. Obecnie SPATA współpracuje z Polską Organizacją Turystyczną w zakresie utrzymania i rozszerzenia roli Polskiego Narodowego Biura Turystycznego w Nowym Jorku. SPATA ściśle współpracuje z różnymi organizacjami turystycznymi w Polsce.
foto: Biuro Prasowe UMWP




3 Responses
SPATA na rynku turystycznym w USA nie ma nawet najmniejszego znaczenia. Swoje 5 minut miała tylko w okresie stanu wojennego, kiedy współorganizując czartery z PLL LOT, omijała sankcje nałożone przez prezydenta Reagana.
Obecnie to niewielka kanapa agentów polskiego pochodzenia, którzy swoje stoiska prowadzą w polonijnych sklepikach, aptekach i lokalnych jadłodajniach.
A teraz, kiedy wydawałoby się, że promocja turystyczna Polski stoczyła się tak, że niżej już nie może, SPATA puka od dołu w dno, oferując współpracę w zakresie utrzymania i rozszerzenia roli nowojorskiego ZOPOT…
To POIT w Nowym Jorku jeszcze istnieje????
Wydawało mi się, że zaprzestał już działalności po odejściu Jaśka Rudominy…
Może kiedyś nasze władze zrozumieją, że nie sport a turystyka przynosi największe dochody. Widocznym sygnałem będzie utworzenie Ministerstwa Turystyki…