Ratownicy górscy apelują do narciarzy, aby w Polsce obowiązkowo jeździli w kaskach, bo w ostatnich latach rośnie liczba wypadków, również tragicznych. Parlament nie wyklucza takich uregulowań prawnych, które nakładałyby obowiązek chronienia głowy.
Ze statystyk górskich ratowników wynika, że tylko na terenie działania Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w tym sezonie doszło aż do 200 wypadków narciarskich.
Jazdę w kaskach zaleca się już w krajach alpejskich. Włosi nałożyli taki obowiązek na dzieci do 14. roku życia. Za nieprzestrzeganie przepisu na włoskich nartostradach grozi 150 euro mandatu, który policja lub karabinierzy egzekwują od dorosłych opiekunów dziecka na stoku. Także w Polsce od kilku sezonów policja patroluje stoki.
Nowy kask znanego producenta sprzętu narciarskiego można kupić już za nieco ponad 100 zł. Profesjonalne hełmy, takie, w których występują zawodnicy podczas alpejskiego Pucharu Świata, kosztują nawet dziesięć razy drożej.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków



