Największą obawą wśród osób, które kupują tego typu wycieczki jest zmiana jej ceny.
– Zgodnie z przepisami, cena wycieczki nie może się zmienić, chyba że umowa wyraźnie to przewiduje. Dotyczy to tylko wzrostu kursów walut, kosztów transportu oraz podatków, opłat urzędowych, lotniskowych czy przeładunkowych w portach morskich. Biuro podróży powinno udokumentować wpływ na zmianę ceny, a konsument może się nie zgodzić na propozycję, wypowiedzieć umowę i odzyskać wszystkie wpłacone pieniądze – poinformował UOKiK.
Przed wyborem wycieczki, należy dokładnie przeczytać umowę, która jest zawarta z biurem podróży oraz dokładnie ją doprecyzować. Organizator, który podaje w swojej ofercie np., że hotel znajduje się w spokojnej okolicy, jest niedaleko plaży czy ma pokój z pięknym widokiem, może mieć na myśli inne standardy niż turysta. Przykładem jest choćby nawet to, że trzygwiazdkowe hotele w Egipcie, Tunezji często nie posiadają takich standardów, jakie mają trzygwiazdkowe hotele w Polsce.
Gdy turysta znajdzie się w sytuacji, kiedy organizator nie wykonuje przewidzianych w umowie usług, powinien mieć zapewnione świadczenie zastępcze. Takim świadczeniem w przypadku np. odwołania rejsu po Nilu może być ognisko czy wycieczka na safari. W takiej sytuacji turysta nie jest zobowiązany do ponoszenia dodatkowych kosztów. Jeśli zmiana propozycji jest tańsza, mamy prawo żądać zwrotu różnicy. Nie musimy także przystać na zmianę organizatora.
Reklamację składa się u organizatora wycieczki. Warto wiedzieć, że np. za brak balkonu w pokoju możemy żądać do 10 proc., za hałasy w nocy do 40 proc., a za brak wyżywienia nawet do 50 proc. niższej ceny. Nie jest to oficjalny dokument, lecz służy pomocy konsumentom w oszacowaniu odszkodowania.
W przypadku odrzucenia złożonej reklamacji, pomocy można szukać u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. Więcej szczegół udziela również Federacja Konsumentów.
Opracowała: Izabela Ziemba



