Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich w Londynie 2012 będą zmuszeni uciec się do pomocy publicznej, aby uratować najbardziej kosztowny projekt, budowę Wioski Olimpijskiej o wartości miliarda funtów, po tym jak kryzys finansowy rozwiał inicjatywy inwestorów prywatnych. Pisze o tym „Guardian”, według którego EBI, Europejski Bank Inwestycyjny, zgodził się już na udzielenie pożyczki w wysokości 225 milionów funtów. Tymczasem brytyjski rząd będzie musiał, bezpośrednio lub pośrednio, wnieść wkład w wysokości 400 milionów funtów, jeśli Wioska, złożona z 3 tysięcy apartamentów w Stratford, ma ujrzeć światło dzienne. ODA, organ odpowiedzialny za realizację infrastruktury i sieci usług na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, nie wypowiedziała się jeszcze na temat pożyczki EBI. Tak samo brytyjski rząd nie zadecydował jeszcze, czy zamierza ją przyjąć, czy też nie, mimo iż stało się jasne, że nie nadpłyną oczekiwane fundusze ze strony inwestorów prywatnych. Australijska Lend Lease, mająca finansować prace nad Wioską, nie zdołała zebrać koniecznych setek milionów funtów. ODA w jednym z komunikatów informuje, że EBI jest jednym z możliwych źródeł finansowania i zapewnia, że negocjacje z Lend Lease wciąż trwają. „Negocjacje zakończą się w lecie bieżącego roku” – twierdzi ODA. Projekt Wioski został już przekształcony, a liczba apartamentów dla sportowców, które po zakończeniu Igrzysk zostaną wystawione na sprzedaż, została zredukowana z 4 do 3 tysięcy.
Opr. Elżbieta Buczkowska



