
Pacjentka z ciążą mnogą została zdiagnozowana w Maroku – miała urodzić siedmioraczki, na świecie pojawiło się jednak aż dziewięcioro dzieci.
Halima Cisse, która pochodzi z Mali w Afryce Zachodniej, ze względu na ryzyko, jakie wiąże się z ciążą mnogą, na czas porodu wyjechała do Maroka – donosi o2.pl.
25-latka poddała się na miejscy badaniom USG z których wynikało – jak zapewniali marokańscy lekarze – że urodzi siedmioro dzieci. W trakcie porodu okazało się jednak, iż spodziewała się aż dziewięciorga noworodków – pięciu dziewczynek i czterech chłopców. Dzieci przyszły na świat poprzez cesarskie cięci we wtorek, 4 maja.
Sprawę skomentowała Fanta Siby, minister zdrowia Maroka. Potwierdziła, że zarówno Halima Cisse, jak i noworodki czują się dobrze.



