Sześciu policjantów pełni dyżury na stokach narciarskich w rejonie Zakopanego. Policjanci dbają o bezpieczeństwo narciarzy, zwracając uwagę na zbyt brawurową jazdę oraz na pijanych narciarzy.
To funkcjonariusze ze służby prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie – mówi podins. Witold Dudzic, naczelnik Sekcji Prewencji w Komendzie Powiatowej Policji w Zakopanem. Ich praca przynosi efekty, o czym świadczy fakt, że właściciele wyciągów są bardzo przychylnie nastawieni i chwalą sobie współpracę – podkreśla podins. Dudzic.
Policjanci dyżurują w dwuosobowych patrolach, w godz. od 9.30 do 17.00. Są ubrani w czarne mundury z żółtym napisem "Policja" na plecach, mają sprzęt narciarski, kaski i gogle. Pełne wyposażenie zapewnia oczywiście Komenda Wojewódzka Policji.
Najwięcej pracy mamy zwykle na Kotelnicy Białczańskiej – przyznaje jeden z policjantów dyżurujących na Szymoszkowej. Zwykle kończy się ona na upominaniu i przestrzeganiu, przypadki karania zdarzają się bardzo rzadko. Przygotowania zawodniczego nie mamy, ale jeden z nas jest instruktorem narciarskim. Jeździmy na nartach dobrze lub bardzo dobrze, co w zupełności wystarcza. Przed sezonem przechodzimy jedno- lub kilkudniowe szkolenie – mówi funkcjonariusz.
Źródło: wp.pl



