Linie lotnicze odrzuciły propozycję Komisji ds. Środowiska Parlamentu Europejskiego przyspieszenia o rok, czyli do roku 2011, wdrożenia transportu powietrznego w system wymiany emisji (ETS) przewidziany przez Unię. Przewoźników niepokoją wydatki: według IATA, rozporządzenie pociągnęłoby za sobą dodatkowe koszty w wysokości 15 miliardów euro, obciążające wszystkie linie korzystające z lotnisk w 27 krajach UE.
Zdaniem Komisji, spółki lotnicze muszą respektować limit produkcji dwutlenku węgla i pokrywać przez pierwszy rok 25% ceny zezwoleń na emisję CO2 (zamiast 10% proponowanych przez ministrów unijnych). Z tekstu dokumentu wykreślono punkt nakazujący liniom lotniczym opłacanie całości kwoty. Od 2013 wysokość kontrybucji będzie natomiast stopniowo wzrastać, aby docelowo wyrównać się z przewidzianą dla innych sektorów.
„Parlament Europejski musi unikać wydawania kosztownych zarządzeń, które nie niosą ze sobą żadnych korzyści środowiskowych, a które mogą pozbawić linie lotnicze środków finansowych koniecznych do inwestowania w nowe plany” – stwierdził John Hanlon, sekretarz generalny ELFAA.
Opr. EB



