Licznie zebrani przedstawiciele placówek dyplomatycznych z większości krajów afrykańskich debatowali na temat działań sprzyjających rozwojowi i przyszłości Afryki. Pani Elizeth Satumbo Nawanga Pena Ambasador Republiki Angoli – Dziekan Grupy Dyplomatów Afrykańskich, powiedziała ..Afryka ma swoje problemy, ale jest to kontynent bardzo dużych możliwości. To spotkanie zorganizowane z okazji Dni Afryki, powinno zapoczątkować debatę, co dalej z Afryką.
Afryka to drugi co do wielkości kontynent na kuli ziemskiej o powierzchni 30,3 mln.km 2 ( trzy razy większy od Europy), który zamieszkuje 920 mln. ludności ( 14% populacji świata).
W momencie tworzenia świata Bóg poczuł się strudzony procesem kreacji, przysiadł ze zmęczenia i się zdrzemnął. Gdy ruszył w dalszą drogę spostrzegł, że cały wór surowców, którym miał obdarzyć innne kontynenty pozostawił w Afryce. Stąd mamy tam wszystkie złoża surowców z tablicy Mendelejewa jak: miedż, uran, kobalt, złoto, diamenty, boksyt, ropę naftową itp., powiedział pół żartem Pan Isidor Mavambu Matumona Charge d’Affaires Republiki Demokratycznej Konga. Afryka to także najbiedniejszy kontynent, gdzie toczą się wojny lokalne, ludobójstwo, gdzie panuje głód, brak jest wody, szerzą się choroby: AIDS i malaria, nazywane plagami ludzkości. Należy przede wszystkim zaprowadzić pokój w Afryce, powiedział Pan Ambasador I.M. Matumona.
Historia
Nasza matka Afryka nazywana jest kolebka ludzkości, ponieważ to tu zrodziła sie jedna z większych cywilizacji ludzkości – cywilizacja egipska z kolejnymi dynastiami faraonów. Wtedy też kwitło królestwo Nubii z jej hebanowym społeczeństwem. To w Afryce spotkały się trzy religie monoteistyczne: judaizm, chrześcijaństwo i islam, nie licząc innych lokalnych wierzeń.
W okresie od XV do XIX wieku, przez cztery wieki Afryka płaciła daninę z ludzi w postaci niewolnictwa. Szacunki mówią, że w okresie tym Afryka straciła ok. 50 mln, swoich współplemieńców, którzy zasilali i stanowili podwaliny nowej rosnącej potęgi ekonomicznej głownie Ameryki Północnej Stanów Zjednoczonych.
W okresie XIX-XX wieku Afryka przeżywała czasy kolonializmu inaczej nazywane epoką cywilizacji i chrystianizacji, kiedy to bogata Europa dostrzegła szansę na swoją ekspansję i rabunkowy import surowców.
„Cywilizacja plemion murzyńskich nie wnosiła wiele do mojego życia i poświęciłem się jej dla chęci zysku: pragnąłem przede wszystkim wolnego życia, przygody, ryzyka i być może trochę sławy”. (Dr Joseph Meyers, w „Le Pris d`un empire”, 1913).
Afrykanin wzbogacał pana, ale on sam żył w biedzie. Afryka stała się areną nieustannych krwawych i okrutnych grabieży.
„Murzyni są ludźmi odważnymi, gorliwymi w pracy, być może trochę bojaźliwymi, ale szybko zyskują sobie zaufanie białego, prosząc o twardy i dobry jednocześnie sposób traktowania i wreszcie ludźmi, którymi należy kierować tak, jak kieruje się nimi wszędzie. Moim zdaniem, mało jest ras, od których możemy tyle oczekiwać, co od ludności czarnej, jeśli chodzi o pracę, w jakiejkolwiek formie.” (w „L`oeuvre africaine du Roi Leopold I de Banana au Stanicy Pool, 1887-1911 >> Podpułkownik THYS reprezentujący Króla Leopolda II w Kongo. Powyższe cytaty ilustrują czasy kolonializmu.
Podczas II Wojny Światowej, Afryka Północna stała się areną ciężkich walk i porażki Niemców. Była także terenem schronienia dla europejskich dzieci np. w Kenii.
…”Po II wojnie światowej, nie licząc na zapłatę, kontynent afrykański sfinansował odbudowę zniszczonej Europy, nie otrzymując w zamian żadnych pieniędzy z funduszu planu Marschala.
Eksperci i doradcy ze wszystkich stron od dziesiątek lat przemierzają wzdłuż i wszerz kontynent afrykański (z Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ONZ, międzynarodowych przedsiębiorstw). Jak dotychczas bez sukcesu, a ich porażka kontrastuje boleśnie z głębokimi i słusznymi aspiracjami narodów afrykańskich.
W czasie zimnej wojny Joseph Trento, dawny agent CIA wypowiedział się z rozbrajającą szczerością mówiąc o Somozie, który był przedmiotem jego szczególnego zainteresowania: „… przybywamy, zatrudniamy opryszków, dajemy im pieniądze i broń i załatwiamy interesy…”.Taką też politykę stosowano w Afryce.
Przybyszów w rzeczywistości nie kieruje chęć niesienia pomocy Afryce w rozwiązywaniu ważnych problemów, którym musi stawić czoła miejscowa ludność. Absorbuje ich jedynie chęć dominacji i osiągnięcia zysku…” , powiedział Henry Kalal Bukasa, adwokat, uchodźca z dawnego Zairu, obecnie mieszkający w Belgii.
Potem nastąpiły czasy niepodległości. Euforia, która nastąpiła po ogłoszeniu niepodległości, usprawiedliwiona była prawowitym pragnieniem wolności, przesłoniła rzeczywiste problemy.
Złapane w pułapkę nowe władze często popełniały fatalny błąd naśladownictwa kolonizatorów. Tak czyniąc przywódcy odcięli się od swojego ludu.
Z tych właśnie przyczyn największą szansą dla afrykańskich władz jest pojednanie z narodem, przywrócenie mu ludzkiej i obywatelskiej godności i tą drogą pobudzenie aktywnego uczestnictwa w dziele odbudowy, stworzenia warunków dla budowy i umocnienia demokracji.
Afryka musi bezwzględnie pozbyć się nieprzyjaciół, Państwa powinny potępić wojny narzucone przez wrogów. Jeżeli szybko i definitywnie nie zakończą tych wojen, stracą na wiarygodności
w ramach dialogu między narodami, stwierdził Henry Kalal Bukasa .
Bałagan i recesja i bezwzględna dyktatura jaka nastąpiła w większości krajów afrykańskich, które uzyskały niedawno niepodległość spowodowały powrót dawnych kolonizatorów, w celu zaprowadzenia ładu i relatywnego spokoju .
Globalizacja
Obecnie Afrykę objęła globalizacja. Andre Ilunga Kabongo stwierdza „globalizacja to ofiara składania na ołtarzu jakichś niejasnych bezwzględnie obowiązujących zasad. Gorzej, globalizacja jest równoznaczna z czymś w rodzaju antropologii kulturowej, religijnej, politycznej czy fizycznej”.
Globalizacja jest apologią mafijnego rządu, zabójczą trucizną, bez antidotum, która zawsze trafia w obrany cel. Na obszarze Wielkich Jezior toczą się bestialskie grabieże, nieustanne wydobywanie zasobów, niekontrolowane ilości złóż wywożonych bez zapłaty.
Wszystko wskazuje na to, że nikt nie ma zaufania do Afryki. Każdy oczekuje na chwilę, kiedy drapieżcy zakończą swe dzieło i kiedy nieodnawialne zasoby wyczerpią się, a Afryka pogodzi się ze swoim smutnym losem, najpiękniejszą śmiercią, zaprogramowaną od dawna w najmniejszych szczegółach przez globalizację. Afryka nie jest przypadkowym wytworem przyrody ani błędem Boga, jak twierdzi wielu zwolenników globalizacji.
Droga do pokoju światowego niewątpliwie wiedzie w sposób nieunikniony przez Afrykę.
Afryka powinna bezzwłocznie uporządkować własne sprawy. Następnie jak najszybciej zaniechać wojen gospodarczych, w które uwikłały Afrykę bogate państwa w związku z globalizacją.
Stwierdzenie faktów i gestów z przeszłości, wywołuje bolesny szok, ogromne załamanie i pustkę, w której rozlega się krzyk rozpaczy naszych przodków: „Postępujcie tak, aby nasza śmierć nie okazała się bezsensowna i przede wszystkim, aby przyszłe pokolenia nie zostały pozbawione i okradzione ze wszystkiego. Nasze przyszłe pokolenia zostały pozbawione i okradzione ze wszystkiego Wszyscy jesteśmy Panami, nikt nie został kupiony za cenę manioku”.
Kto nie boi się Afryki, wygrywa
Nie wszyscy boją się Afryki. Najlepiej radzą sobie chińczycy, którzy dobrze sobie radzą z ciężkimi dla białych warunkami klimatycznymi i kulturowymi, koncentrując się na konkretnych projektach jak np. budową dróg. W przeszłości budowali np. cukrownie, dziś raczej inwestują w kopalnie surowców mineralnych, przemysł wydobywczy ropy naftowej itp., wypierając z rynku konkurencję. Nie mieszają się za mocno w politykę i są postrzegani przez społeczności lokalne jako solidni partnerzy na dobre i na złe. Obecnie obroty handlowe Chin z Afryką wynoszą ok. 55 mld. USD, a w 2010r, osiągną poziom ponad 100 mld. USD, co czyni z Chin najpoważniejszego partnera gospodarczego.
Indie też interesują się Afryką, oferując m. in. rozwój sieci usług teleinformatycznych. W końcowej fazie przygotowań jest duży projekt budowy Afrykańskiej Sieci Elektronicznej, obejmujący swym zasięgiem 53 kraje afrykańskie i Indie. Oferują Afryce również transfer nowoczesnych technologii w dziedzinie rolnictwa.
Brazylia oferuje technologię produkcji biopaliw, upraw roślin oleistych jak też z trzciny cukrowej. Na tym tle pomoc Unii Europejskiej jest jak na razie mało konkretna i deklaratywna.
Rola Polski w współpracy z Afryką
Polska w porównaniu do innych krajów współpracujących Afryką nie wypada najlepiej. Niedawne wizyty: Pana Leona Kengo wa Dondo, Przewodniczącego Senatu Republiki Demokratycznej Konga, Pana Gubernatora Simona Mbatshi Batshia na Mazowszu stwarzają doskonały klimat do rozwoju lepszej współpracy dwustronnej z Kongiem, które określane jest „sercem Afryki”.
Współpraca gospodarcza możliwa jest szczególnie w następujących dziedzinach: infrastruktura, budownictwo, transport, przetwórstwo rolno-spożywcze, turystyka.
Znane są doskonałe polskie projekty infrastrukturalne w Libii, Maroku Nigerii, i innych krajach afrykańskich. Drogi zbudowane kilkadziesiąt lat temu np. w Iraku, które bez remontów służą do dziś, polskie zaangażowanie KGHM w wydobycie miedzi w regionie Katangi w Kongu. W/w inwestycje można określić projektami pilotażowymi w porównaniu do olbrzymich możliwości i potrzeb Afryki w zakresie inwestycji.
Inną formą współpracy jest ewangelizacja i realizacja pewnych prostych projektów infrastrukturalnych dotyczących np. budowy ujęć wodnych i kanalizacji, przychodni lekarskich, szkół itp., wykonywanych przez polskich misjonarzy i CARITAS. Dobre wrażenie i przesłanie pokoju i braterstwa pozostawił po sobie Papież Polak Jan Paweł II, które pomimo upływu lat żyje w sercach Afrykanów, stanowi potencjał do kontynuacji i niesienia pomocy Afryce.
Innym ważnym elementem koniecznym do lepszej przyszłości Afryki wiedzie poprzez pracę u podstaw, czyli EDUKACJĘ społeczeństwa afrykańskiego, która jest kluczem do jej sukcesu cywilizacyjnego. Wiadomym jest, że do niepowodzenia wielu szczytnych projektów pomocowych dla Afryki nie dochodzi z powodu ich złego zarządzania, czyli braku wykwalifikowanej kadry na poziomie pracowników, kierowników, zarządców dyrektorów itp. Pojawia się zjawisko korupcji, defraudacji i braku odpowiedzialności, powiedział podczas niedawnej wizyty na Mazowszu Gubernator Prowincji Bas Congo Pan Simon Mbatshi Batshia. Na szczególne uznanie jako wzorowej współpracy naszych przyjaciół z Polski zasługuje postać ś.p. Prof. Wiktora Prandoty, który na Czarnym Ladzie spędził ponad 30 lat, nauczając na uniwersytetach w Kongu, m.in.: zarządzania, tworzenia małych i średnich przedsiębiorstw, wszystkich dziedzin agronomii jak też przyjaźni międzyludzkiej – Ekohumanizmu i rozwiązań pokojowych w regionach walk etnicznych w regionie Kivu, na pograniczu z Rwandą. Przed śmiercią napisał podręcznik „ Zrób to sam”, w którym zawarł podstawowe metody samoorganizacji, spółdzielczości jak też produkcji na potrzeby własne np. hodowli zwierząt, produkcji roślinnej, młynarstwa, produkcji mydła, miodu, ziołolecznictwa itp. Są to proste i konkretne przykłady jak należy pomagać ludności afrykańskiej, zasługujące na najwyższe uznanie, powiedział Pan Isidore Mavambu Matumona, Charge d’Affaire Ambasady Rep. Dem. Konga.
Przyszłość
Afryka posiada zasoby naturalne, jakich żaden inny kontynent nie ma w swym zasięgu. Afryka musi sobie bezwzględnie uświadomić, że ma prawo głosu w kierowaniu światem, że jej głos powinien być wysłuchany, że posiada środki umożliwiające odegranie należnej jej roli oraz ogromne atuty, które stawiają ją w pozycji równoprawnego partnera, zgodnie z naukami jej dumnych przodków.
Afryka musi bezwzględnie pozbyć się nieprzyjaciół. Państwa powinny potępić wojny narzucone przez wrogów. Jeżeli szybko i definitywnie nie zakończą tych wojen, stracą na wiarygodności w ramach dialogu między narodami, stwierdził Henry Kalal Bukasa.
Afryka powinna skoncentrować wysiłki i jednoznacznie sformułować koncepcję własnej drogi rozwoju. Aby to osiągnąć, Państwa kontynentu powinny odżegnać się od podszeptów szarlatanów rozwoju i handlarzy złudnych marzeń, powinny działać rozważnie w oparciu o realną ocenę rzeczywistości.
Aby być atrakcyjnym partnerem do współpracy Afryka powinna rozwinąć:
– Infrastrukturę gospodarczą tzn.: drogi, koleje, komunikację ze światem, służbę zdrowia itp,
– Stworzyć jednolity system edukacji, oparty na tworzniu społeczeństwa obywatelskiego
– Wspierać inicjatywy lokalne w kreowaniu małych i średnich przedsiębiorstw w sferze usług, handlu i produkcji towarowej.
– Promować i rozwijać wartościowe badania naukowe oraz nabywanie i przyswajanie nowoczesnych technologii w oparciu o własne surowce i unikalne możliwości produkcji…
– Tworzyć regionalne produkty unikalne.
Miejsce, które w przyszłości zajmie Afryka na arenie światowej zależy głównie od niej samej.
Przepowiadane objęcie przywództwa najsilniejszego państwa świata Stanów Zjednoczonych przez Afrykanina z pochodzenia Baracka Obamę jest oczekiwane z ulgą i stanowi wielką szansę na Pokój, Ład i Braterstwo na świecie, powiedział jeden z prelegentów.
Opracował: Witold Prandota. Na podstawie m.in. materiałów na konferencję „Afryka w nowym modelu geopolitycznym świata”, która odbyła się w dn. 26.05.2008 w Warszawie



